Reklama

Reklama

Arsenal goni Manchester Utd, bronił Szczęsny

W 24. kolejce angielskiej Premier League Manchester United zmiótł na Old Trafford walczące o utrzymanie Birmingham City, a Arsenal Londyn z Wojciechem Szczęsnym w bramce bez problemów poradził sobie z Wigan Athletic.

Premier League bez tajemnic! Wyniki, tabele i strzelcy ligi angielskiej - Kliknij tutaj!

Reklama

Manchester United podejmował na Old Trafford Birmingham City i poradził sobie z zespołem prowadzonym przez Alexa McLeisha bez najmniejszych kłopotów. "Czerwone Diabły" miały w sobotnie popołudnie wyjątkowo ostre widły, bo "ukłuły" gości aż pięć razy. W okazałym zwycięstwie największy udział miał będący w znakomitej formie Bułgar Dimitar Berbatow, który zaliczył hat-tricka. Snajper Manchesteru ma na swoim koncie już 17 trafień i pewnie zmierza po tytuł króla strzelców Premier League.

"To był nasz bardzo dobry mecz. Szybko zdobyty gol pokrzyżował plany gościom, którzy planowali ograniczyć się do defensywy. Jak przegrywali, nie mieli czego bronić, ale nie byli w stanie zrobić nam krzywdy" - ocenił menedżer ekipy z Manchesteru Alex Ferguson, który wystawił także indywidualne cenzurki.

"Berbatow? Mógł zdobyć jeszcze więcej bramek, bo okazje ku temu były. A Ryan Giggs? Wyglądał świeżo, jak młoda stokrotka" - podkreślił.

Manchester Utd - Birmingham City 5-0. Sprawdź raport!

W bramce Arsenalu Londyn cały mecz rozegrał Wojciech Szczęsny, a klub Polaka rozprawił się na Emirates z przeciętnym Wigan Athletic 3-0. Także w trakcie tego meczu kibice byli świadkami hat-tricka, a jego autorem był holenderski as Arsenalu, Robin van Persie. Napastnik "Kanonierów" strzelał gole kolejno 22., 58. i 85. minucie, a ostatnie trafienie zaliczył, gdy rywale byli już osłabieni brakiem Gary'ego Caldwella, który dostał czerwoną kartkę kwadrans wcześniej.

Arsenal Londyn - Wigan Athletic 3-0. Sprawdź raport!

Po 24. serii spotkań odetchnąć mogą kibice Liverpoolu. "The Reds" na trudnym terenie w Wolverhampton zwyciężyli 3-0, a na Molineux błyszczał zwłaszcza krytykowany ostatnio Hiszpan Fernando Torres. Blondwłosemu snajperowi, podobnie jak Raulowi Meirelesowi, najwyraźniej dobrze zrobiła niedawna zmiana menedżera drużyny, bo odkąd zespół objął Kenny Dalglish obaj gracze prezentują coraz lepszą formę.

Wolverhampton Wanderers - Liverpool 0-3. Sprawdź raport!

Dopiero w samej końcówce meczu z Newcastle udało się doprowadzić do wyrównania piłkarzom Tottenhamu Hotspur. "Koguty" od 59. minuty przegrywały po bramce Argentyńczyka Fabricio Colocciniego, ale na sekundy przed końcem spotkania gola zdobył dla nich Aaron Lennon. Tottenham praktycznie nie liczy się już w walce o mistrzostwo Anglii, ale menedżer Harry Redknapp zapowiada, że jego zespół do końca będzie walczył z Chelsea Londyn o czwarte miejsce, czyli ostatnią lokatę, która pozwala na udział w eliminacjach Ligi Mistrzów. W ostatnich dniach Tottenham wygrał już jedną batalię z "The Blues", bo przebił ich ofertę i ściągnął z Evertonu niekonwencjonalnego pomocnika Stevena Pienaara.

Newcastle Utd - Tottenham Hotspur 1-1. Sprawdź raport!

Sobotę w Premier League zakończyło spotkanie w Birmingham, gdzie Aston Villa podejmowała Manchester City. Naszpikowani gwiazdami "Citizens" przyjechali na Villa Park po pewne zwycięstwo, ale gospodarze dzielnie stawili im czoła i po trafieniu sprowadzonego kilka dni temu Darrena Benta wygrali 1-0.

Aston Villa - Manchester City 1-0. Sprawdź raport!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje