Reklama

Reklama

Apoloniusz Tajner: Adam zasłużył na wspaniałe noty

Adam Małysz wygrał drugi konkurs w Val di Fiemme i z ogromną przewagą prowadzi w klasyfikacji generalnej Pucharu świata w skokach. Tym razem zawodnik z Wisły stoczył pasjonującą walkę z rewelacyjnym w ostatnich zawodach PŚ Simonem Ammannnem.

Adam Małysz wygrał drugi konkurs w Val di Fiemme i z ogromną przewagą prowadzi w klasyfikacji generalnej Pucharu świata w skokach. Tym razem zawodnik z Wisły stoczył pasjonującą walkę z rewelacyjnym w ostatnich zawodach PŚ Simonem Ammannnem.

Małysz prowadził po I serii z przewagą 0,5 pkt nad Ammannem, ale w drugiej serii Szwajcar ponownie poszybował bardzo daleko, bo na odległość 130 m, stawiając naszego skoczka w trudnej sytuacji. - To był bardzo dobry skok - powiedział o drugiej próbie Ammanna trener naszej kadry skoczków Apoloniusz Tajner. - Tym bardziej, że on jako jedyny z czołówki osiągnął 130 m. Pozostali również wielcy skoczkowie skakali w granicach 124, 125 metrów.

Dobry skok rywala umotywował jednak Małysza, który po chwili wylądował jeszcze dalej niż w I serii. - Adam pokazał, że może jeszcze raz skoczyć dalej i to na tyle, że ponownie osiągnął rekord tej skoczni - stwierdził Apoloniusz Tajner.

Reklama

Polak skokiem z II serii na odległość 132,5 ustanowił nowy rekord skoczni. Otrzymał także od sędziów trzy noty marzeń - "20".

- To wspaniałe oceny, ale Adam zasłużył na nie. Wylądował te skoki z wypadem dodał Tajner.

Posłuchaj co o wspaniałych skokach Ammanna i Małysza z drugiej serii powiedział Apoloniusz Tajner, z którym rozmawiał w Val Di Fiemme Paweł Sikora z RMF FM

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL