Reklama

Reklama

Anglicy nie chcą Polaka

Menedżer angielskiego West Bromwich Albion, Tony Mowbray dementuje plotki, jakoby miał sprowadzić do klubu pomocnika Groclinu Radosława Majewskiego. Szkoleniowiec uważa, że piłkarz to dopiero melodia przyszłości, poza tym kosztuje zbyt wiele.

Anglików niemal powaliła z nóg cena, jaką usłyszeli od Groclinu Dyskobolii. Klub z Grodziska Wielkopolskiego zażądał bowiem aż 2 miliony funtów za swojego rozgrywającego.

"Nie mamy zamiaru wydawać dużych pieniędzy na piłkarzy, którzy nie podniosą od razu poziomu drużyny. Zamiast tego, lepiej wydać nieco więcej na kogoś, kogo planowaliśmy kupić już od dawna" - wyjaśnia szkoleniowiec WBA.

W rozmowie z "Birmingham Mail" przyznaje również, że Majewski to piłkarz, który spłaciłby się dopiero w przyszłości.

"To utalentowany młody chłopak, ale raczej na jutro, a nie na dziś" - obrazowo tłumaczy Mowbray.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL