Reklama

Reklama

Andy Murray szykuje się na Polaków

Tenisowa reprezentacja Wielkiej Brytanii w Liverpoolu przygotowuje się do spotkania Pucharu Davisa przeciwko Polsce. - To ważny mecz - mówi Andy Murray, trzecia rakieta świata.

Murray jeszcze niedawno zmagał się z urazem nadgarstka, ale dziś po kontuzji nie ma już śladu. - W poniedziałek trenowałem po raz pierwszy od US Open, więc myślę, że na weekend będę gotowy. To dla nas bardzo ważny mecz. Myślę, że zagram lepiej niż w Nowym Jorku - powiedział trzeci zawodnik światowego rankingu, którego w czwartej rundzie US Open pokonał nieoczekiwanie Chorwat Marin Cilic.

Reklama

Szkocki tenisista zazwyczaj rezygnuje z występów dla "daviscupowej" reprezentacji i skupia się na występach indywidualnych. Tym razem Brytyjczycy walczą o utrzymanie w Grupie I Strefy Euroafrykańskiej, dlatego Murray postanowił, że pomoże kolegom i wystąpi w spotkaniu przeciwko Polsce.

- Andy zapewnił nas, że zagra i cieszymy się z tego. Kiedy w drużynie są zawodnicy tej klasy, reszta może się od nich uczyć. Dla pozostałych grać i trenować z kimś takim jak Andy to niezłe doświadczenie. Wszyscy się od niego czegoś nauczą. Najważniejsze jednak jest to, abyśmy wygrali - powiedział trener Brytyjczyków John Lloyd, który - oprócz Murraya - powołał do kadry Jamesa Warda, Josha Goodalla, Dana Evansa, Rossa Hutchinsa i Kena Skupskiego.

We wtorek kadra Brytyjczyków, zamiast na korcie, trenowała na boisku miejscowego Evertonu. Murray i spółka chętnie popisywali się przed dziennikarzami swoimi piłkarskimi umiejętnościami. W środę futbol został odstawiony na boczny tor.

Mecz z Polską toczyć się będzie od piątku do niedzieli. "Biało-czerwoni" do Anglii udali się w składzie Michał Przysiężny, Jerzy Janowicz, Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski.

- W singlu jesteśmy faworytami, ale Polacy mają bardzo dobrego debla (Fyrstenberg/Matkowski) i mecz gry podwójnej będzie dla nas bardzo ciężki - skomentował Andy Murray.

- Poza tym mam nadzieję, że na nasz mecz z Polakami przyjdzie wielu kibiców. Oni mogą nam bardzo pomóc - dodał Szkot.

Dowiedz się więcej na temat: mecz | Andy | Murray | Andy Murray

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje