Reklama

Reklama

Andrzej Gołota - sylwetka

110 kilogramów wagi, 193 centymetry wzrostu, medalista olimpijski z Seulu i sprawca 33 nokautów w wadze ciężkiej. Najlepszy pięściarz wagi ciężkiej w historii polskiego boksu i "wielka nadzieja białych". Proszę Państwa, przed Wami Andrzeeeej Gołoooooooota!

Tak wielokrotnie zapowiadali Gołotę bokserscy konferansjerzy, gdy ten przed walką w akompaniamencie muzyki zmierzał na ring. Podobną oprawę będzie miał zapewne reklamowany jako "Walka Stulecia" pojedynek 41-letniego Gołoty z Tomaszem Adamkiem. Już 24 października w Łodzi obaj panowie skrzyżują rękawice, by sprawdzić który z nich jest lepszy.

Skoncentrujmy się teraz na dorobku sportowym Andrzeja Gołoty, który od ponad dwudziestu lat dostarcza emocji kibicom polskiego (i nie tylko) boksu.

Jego kariera rozpoczęła się gdy miał zaledwie 13 lat. Wtedy to w barwach Legii Warszawa stawiał swoje pierwsze kroki na ringu. Bardzo szybko okazało się, że potężnie zbudowany nastolatek ma wielki talent. W sumie dla Legii Gołota zdobył cztery tytuły mistrza Polski seniorów w wadze ciężkiej. Na arenie międzynarodowej pierwszym sukcesem Andrzeja był srebrny medal mistrzostw świata juniorów. Było to w 1985 roku. Wtedy to po mocnym ciosie od Felixa Savona został poddany przez swojego trenera. Rok później obyło się bez tego. Gołota zdobył tytuł mistrza świata juniorów.

Reklama

Dwa lata po tym triumfie Polak miał szansę na olimpijskie złoto w Seulu. Niestety kontuzja łuku brwiowego spowodowała, że musiał wycofać się z walki o złoto. Na pocieszenie pozostał mu brązowy medal. Złoto zgarnął Ray Mercer.

W 1988 roku rozpoczęły się kłopoty z prawem Andrzeja Gołoty. Wziął udział w bójkach i awanturach, co zakończyło się wydaniem przez sąd listu gończego z oskarżeniem o rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Wszystko to zakończyło się ucieczką z Polski i wyjazdem do USA. Tam w 1992 roku rozpoczął karierę zawodową.

Przez kilka lat walczył z zawodnikami z "drugiej ligi", ale w końcu dostał szansę od losu. W 1996 roku stanął w ringu naprzeciw Riddicka Bowe. Walczył świetnie, ale przegrał przez ciosy zadane poniżej pasa. Kilka miesięcy później doczekał się rewanżu, lecz ponownie przegrał przez dyskwalifikację za nieczyste ciosy.

Niespełna rok później zmierzył się w Atlantic City z Lennoxem Lewisem. Ten jednak szybko rozwiał nadzieje Gołoty nokautując go już w pierwszej rundzie.

Dopiero po zwycięstwach w kolejnych sześciu walkach (m.in. z Timem Witherspoonem) Andrzej trafił na poważnego rywala. 20 listopada 1999 w Atlantic City odbyła się jego walka z Michaelem Grantem. Polak już w pierwszej rundzie kładł rywala na deski, lecz ostatecznie przegrał przez nokdaun.

Rok 2000 to walka z Mikiem Tysonem i pamiętna ucieczka z ringu do szatni. Ostatecznie Tysona nie ogłoszono zwycięzcą, gdyż okazało się, że był poważnie "naszprycowany" niedozwolonymi środkami, ale na Gołocie niemal wszyscy postawili krzyżyk.

Po trzech latach "wielka nadzieja białych" doczekała jednak swojego powrotu na ring. Udane walki z 2003 roku pozwoliły mu stanąć do pojedynku z Chrisem Byrdem. Padł remis, a Byrd zachował tytuł mistrza świata.

Następną szansą na mistrzostwo była walka z Johnem Ruizem, ale porażka na punkty przekreśliła szanse na zdobycie pasa organizacji WBA.

Rok później, w 2005 roku rywalem Gołoty był Lamon Brewster. Ta walka była jedną wielką katastrofą. Polak poległ już w 53 sekundzie walki i na dwa lata zawiesił karierę bokserską.

Powrócił w 2007 roku pokonując Jeremiego Batesa i Kevina McBride. W 2008 roku pokonał Mike'a Mollo zdobywając pas mistrza Ameryki Łacińskiej.

Ostatnią do tej pory walką Gołoty był pojedynek w Chinach z Rayem Austinem. I tu nie sprzyjało mu szczęście. Poważny uraz lewej ręki spowodował, że musiał zrezygnować z walki już po pierwszej rundzie.

Andrzej Gołota

urodzony 5 stycznia 1968 r. w Warszawie

wzrost 194 cm

waga (około) 113 kg

Walki: 50

Zwycięstwa: 41

Porażki: 7

Remisy: 1

Nokauty: 33

ZOBACZ TEŻ:

Tomasz Adamek - sylwetka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL