Reklama

Reklama

Ambitny cel włoskich siatkarzy

W Pekinie włoscy siatkarzy mają szanse znaleźć się znowu w gronie najlepszych w świecie - uważa trener tego zespołu Andrea Anastasi.

"Lecimy do Pekinu z zamiarem walki o najwyższe cele - powiedział dziennikarzom Anastasi. - Ostatnio włoska siatkówka znajdowała się wyraźnie w dołku. Jestem przekonany, że w turnieju olimpijskim zobaczycie innych włoskich siatkarzy. Stać nas, żeby znaleźć się ponownie w gronie najlepszych na świecie."

W igrzyskach w Atenach Włochy zdobyły srebrny medal. W 2005 roku w Rzymie pokonali w finale mistrzostw Europy Rosję 3:2, przegrywając już 0:2. Następnych dużych międzynarodowych imprez nie mogli zaliczyć do udanych. O sile ekipy włoskiej stanowią rutyniarze Alessandro Fei, Luigi Mastrangelo czy Alberto Cisolla.

Reklama

Włoski szkoleniowiec w mistrzostwach Europy w 2007 roku w Moskwie zdobył z Hiszpanią złoty medal. Nie przedłużył kontraktu, choć proponowano mu bardzo dobre warunki. Wrócił do Włoch, żeby przewrócić blask reprezentacji tego kraju. "Na moją decyzję nie miały wpływu względy finansowe" - mówił wówczas Andrea Anastasi.

W turnieju olimpijskim Włochy zagrają w grupie B z Bułgarią, Chinami, Japonią, USA i Wenezuelą. W grupie A znalazły się: Brazylia, Egipt, Niemcy, Polska, Rosja, Serbia. Po cztery najlepsze drużyny z każdej grupy awansują do ćwierćfinału.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL