Reklama

Reklama

Ambitne plany, mocne sparingi i strata Wisły

Trzech napastników, dwóch lewych obrońców i nowy bramkarz - taka mała armia nowych piłkarzy zjawi się na zgrupowaniu Wisły Kraków w Turcji. - Nie chcę iść w ilość, tylko w jakość. Jeśli zimą sprowadzimy jednego - dwóch bardzo dobrych piłkarzy, to będę zadowolony - powiedział trener mistrzów Polski Maciej Skorża.

Zła wiadomość dla wiślaków to powracająca niepokojąca tendencja, zgodnie z którą młode talenty nie chcą zostać w najlepszym polskim klubie. Przed laty uciekali gdzie pieprz rośnie Bartosz IwanMateusz Broź (do Widzewa), zanim jeszcze przebili się do pierwszego składu "Białej Gwiazdy".

Reklama

Tym razem w ich ślady poszedł młody napastnik Sebastian Leszczak, który postanowił przenieść się do Polonii Bytom. I to jeszcze pięć dni przed wygaśnięciem kontraktu amatorskiego z Wisłą (wygasał dopiero w dniu jego 18. urodzin. - Zamierzamy wyciągnąć konsekwencje wobec tego piłkarza. On powinien być na treningach z nami, bo ma ważną umowę. Nie możemy sobie pozwolić na takie traktowanie - mówił w sprawie "Leszcza" Skorża.

W poniedziałek Wisła rusza do Turcji, gdzie zmierzy się z Karpatami Lwów (20 stycznia) i Szachtarem Donieck (26 stycznia), a później zjawi się w Hiszpanii (El' Rompido pod Huelwą), gdzie czekają ją cztery mecze (m.in. z Dynamem Kijów 14 lutego).

Jutro "Biała Gwiazda" w składzie rezerwowym zagra w Remes Cup. Od dwóch dni wiślacy przygotowują się do sezonu w pięknym kompleksie w Myślenicach. Kompleksie, o jakim Kraków na razie może pomarzyć. - Szkoda, że nie mamy czegoś takiego w Krakowie. Dwa boiska, duża i mała hala, sauny, baseny - cmokał dyrektor wykonawczy Wisły Jakub Jarosz.

Skorża jest zadowolony z powrotu do klubu Jarosza. - Wcześniej go nie znałem, ale widzę, że nadajemy na tych samych falach. Kuba nie jest moim podwładnym, jest na równorzędnym stanowisku jak ja - powiedział trener Wisły.

Testowany Senegalczyk Issa Ba pozytywnie przeszedł testy zdrowotne. - Jest kandydatem do wypełnienia luki po Mauro Cantoro - przyznał Skorża.

Ba wyjeżdża z Wisłą do Poznania na Remes Cup, a także na zgrupowanie do Turcji.

Wisła negocjuje z trzema bramkarzami: m.in. Adisem NurkoviciemMarcinem Juszczykiem. Jeden z nich ma do niej dołączyć w zimie.

Przy Reymonta nie spieszą się z transferami. - Najpierw poczekamy na to, co zrobią największe europejskie kluby. Dopiero później to będzie szło w dół i w dół i chciałbym, abyśmy przeprowadzili jeden - dwa poważne transfery - nie kryje Skorża.

Szef sztabu szkoleniowego Wisły nie dopuszcza do siebie myśli, że z klubu odejdzie Paolo Terziotti, który w grudniu dostał wypowiedzenie. - Sztab szkoleniowy pracuje w niezmienionym składzie. To znaczy, przepraszam, w miejsce Jacka Kazimierskiego trenerem bramkarzy jest Artur Łaciak - powiedział.

Uważni obserwatorzy treningów Wisły zachwalają pracę Łaciaka, który wziął w obroty bramkarzy. Na poniedziałkowych zajęciach Mariusz Pawełek, Filip KurtoŁukasz Jarosiński musieli przeskakiwać przez skrzynię, by w locie złapać piłkę. Młody trener wiślackich bramkarzy materiały treningowe sprowadza nawet z Niemiec.

Michał Białoński, Myślenice

Dowiedz się więcej na temat: plany | Maciej Skorża | Wisła

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje