Reklama

Reklama

Adrian Meronk zmierzy się z Tigerem Woodsem. "To jedna z ostatnich okazji"

- Już od pewnego czasu czułem, że jestem na dobrej drodze, żeby wreszcie wygrać liczący się turniej. Wierzyłem mocno, że w końcu się to uda. Chcę się na stałe zadomowić w rankingu najlepszych golfistów na świecie - mówi w rozmowie z Interią Adrian Meronk.

Adrian Meronk, choć skończył niedawno zaledwie 29 lat zapisał się już na zawsze w historii polskiego golfa. Jako pierwszy Polak wygrał prestiżowy turniej pierwszej ligi zawodowej DP World Tour Horizon Irish Open w Irlandii. Na sukces, urodzony w Hamburgu Meronk pracował od bardzo dawna. 

Wielki sukces Adriana Meronka. "Robiłem swoje i to zaowocowało"

- Już od pewnego czasu czułem, że jestem na dobrej drodze, żeby wreszcie wygrać liczący się turniej. Wierzyłem mocno, że w końcu się to uda. Od samego przyjazdu do Irlandii dobrze się czułem w miejscu, gdzie rozgrywane były zawody. Robiłem swoje i to zaowocowało. Wygranie tego turnieju jest dla mnie ważne choćby z uwagi na jego historię. To jeden z najstarszych turniejów golfowych na świecie. Wygrana daje mi też pewny udział w rozgrywkach ligi zawodowej na kolejne trzy lata, tak stanowi regulamin, nieważne co by się działo dalej - mówi nam Adrian Meronk.

Reklama

Dzięki wygranej w Irlandii Adrian Meronk zaliczył tez spory awans w klasyfikacji generalnej golfistów World Golf Ranking. Polak awansował ze 110 miejsca na 64. Poza tym na jego konto trafiła pokaźna suma ponad 974 tysiące euro, czyli około 4,5 miliona złotych.

- Przebywam obecnie w Szkocji i przygotowuję się do kolejnego turnieju, który rozpocznie się już w czwartek. Zawody będą bardzo mocno obsadzone, przyjechało tutaj wielu świetnych zawodników. Rywalizacja będzie jeszcze silniejsza niż tydzień temu, większa też będzie do wygrania nagroda. To wszystko sprawia, że mobilizacja, nie tylko u mnie jest bardzo duża - dodaje Adrian Meronk.

Adrian Meronk zmierzy się z Tigerem Woodsem. "To jedna z moich ostatnich okazji"

Po turnieju Scottish Open Adrian Meronk weźmie udział w przyszłym tygodniu w wielkoszlemowym turnieju The Open. W nim zagra m.in legendarny Tiger Woods. Meronk nie miał jeszcze do tej pory okazji w swojej karierze rywalizować z Amerykaninem. Już dziś ostrzy sobie apetyt na walkę z jednym z najpopularniejszych i najbogatszych sportowców na świecie. 

- To będzie dla mnie bardzo duże wydarzenie. Tiger Woods przez te swoje kontuzje już mało gra, to może być jedna z ostatnich szans, aby z nim rywalizować. Bardzo się na ten turniej cieszę. Jeśli chodzi o moje kolejne starty w tym roku moją ambicją jest walczyć o kolejne turniejowe zwycięstwa. Chciałbym się także skupić na walce o dobre miejsce w światowym rankingu i na stałe zadomowić się w gronie najlepszych stu pięćdziesięciu golfistów na świecie - zakończył Adrian Meronk.

Rozmawiał Zbigniew Czyż


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL