Reklama

Reklama

Adamek jednak z Peterem, potem z Kliczką?

Najpierw Samuel Peter, potem Władimir Kliczko, tak może wyglądać ten rok w kalendarzu Tomasza Adamka. Po wszystkich zawirowaniach taki scenariusz wydaje się najbardziej prawdopodobny.

- Obu stronom bardzo zależy na tej walce. Wciąż mamy do omówienia sporo detali, ale wiemy, że Tomasz Adamek naprawdę chce tej walki i poważnie do tego podchodzi. Tomasz to przeciwieństwo Aleksandra Powietkina czy Davida Haye'a, którzy w ostatniej chwili się wycofywali - powiedział Tom Loeffler, dyrektor K2 Promotions, który w imieniu Władimira Kliczki (55-3, 49 KO) negocjuje walkę z Tomaszem Adamkiem (43-1, 28 KO).

Reklama

- Rozmowy trwają, jest progres, nic nie stoi na przeszkodzie aby doprowadzić do tej walki. Jestem bardzo dobrej myśli, ale oczywiście to boks, więc wszystko może się zdarzyć - stwierdziła Kathy Duva, prezes promującej Adamka grupy Main Events, dziennikarzowi magazynu "The Ring".

- Wiemy, że 20 stycznia Adamek może stanąć do przetargu na walkę z Peterem, uprzedzali nas o tym. To, że obóz Adamka weźmie udział w przetargu, nie oznacza, że nie zakończymy niedługo naszych negocjacji. Jeśli Adamek stoczy walkę z Peterem, wrześniowa walka Kliczko-Adamek jest wciąż otwarta, pracujemy nad tym - dodał menedżer braci Kliczków.

Dowiedz się więcej na temat: Kliczko | Tomasz Adamek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje