Reklama

Reklama

Adam traktowany nie fair?

Już po raz drugi w trakcie trwania tegorocznego Turnieju Czterech Skoczni organizatorzy postanowili w trakcie kwalifikacji zmienić rozbieg i już po raz drugi zabieg ten kosztował Adama Małysza spadek w klasyfikacji.

Już po raz drugi w trakcie trwania tegorocznego Turnieju Czterech Skoczni organizatorzy postanowili w trakcie kwalifikacji zmienić rozbieg i już po raz drugi zabieg ten kosztował Adama Małysza spadek w klasyfikacji.

W niedzielę w Innsbrucku po skoku zawodnika z Wisły na odległość 133,5 m sędziowie obniżyli rozbieg i ostatnich sześciu skoczków zostało sklasyfikowanych wyżej od Polaka.

- Jesteśmy bardzo niezadowoleni z tego, że po skoku Adama zmieniono rozbieg. Takie stanowisko zgłosiliśmy oficjalnie na odprawie technicznej. Jest to troszeczkę nie fair - powiedział II trener naszej kadry Łukasz Kruczek w rozmowie z Pawłem Sikorą z RMF FM.

- Zwracaliśmy uwagę, że Adam już w seriach treningowych skakał najlepiej i już wcześniej, przed Adamem powinni obniżyć rozbieg. Jednak został zmieniony znowu po Adamie, co stawia go w trochę niekorzystnej sytuacji i według nas jest to trochę zagranie poniżej pasa.

Reklama

Kruczek ocenił także występ w kwalifikacjach na Bergisel pozostałych naszych reprezentantów. -

Krystian Długopolski (110,5 m; 64. pozycja) zdecydowanie zepsuł skok i można powiedzieć, że to była jedna z mniej udanych prób - wyjaśnił. - Natomiast Robert Mateja (126 m; 18. miejsce) spisał się bardzo dobrze, mimo że nie było jakichś rewelacyjnych warunków. Liczymy na jeszcze lepszy jego występ w poniedziałek niż w Ga-Pa.

Zobacz galerię zdjęć z Turnieju Czterech Skoczni.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL