Reklama

Reklama

Adam Małysz odwiedził stadion Górnika Zabrze

Łukasz Podolski, Jerzy Dudek, Ireneusz Jeleń - co łączy tych panów? Na pewno to, że od lat dziecięcych Górnik Zabrze był dla nich klubem szczególnym. To samo można powiedzieć również o Adamie Małyszu, który w piątkowe popołudnie pojawił się na stadionie 14-krotnego mistrza Polski.

O tym, że spośród wszystkich klubów piłkarskich w Polsce, Adamowi Małyszowi najbliżej jest do Górnika, "Orzeł" z Wisły wspominał już kilka lat temu w jednym z wywiadów. Dokładnie te słowa zapamiętali pracownicy klubu, którzy wielokrotnie zapraszali najlepszego polskiego skoczka do Zabrza. Na przeszkodzie zawsze stawał jednak napięty grafik Pana Adama.

W piątek Adam Małysz, w towarzystwie Roberta Matei, przyjechał do Zabrza by odebrać z salonu Inter-Car II nowego Mercedesa, którym podróżować będzie reprezentacja polskich skoczków. To nie pierwszy samochód, jaki od firmy Erwina Kempy otrzymali Małysz i spółka. Owa współpraca trwa już bowiem 11 lat!

Reklama

Po konferencji prasowej, w trakcie której kontrakty podpisali Maciej Mańka i Mariusz Jop, prezes Łukasz Mazur udał się do dealera Chryslera, na spotkanie z dwukrotnym srebrnym medalistą Igrzysk Olimpijskich w Vancouver, a zarazem wieloletnim kibicem Górnika. Małysz odebrał z rąk prezesa nie tylko pakiet klubowych gadżetów, ale przede wszystkim zaproszenie na Roosevelta.

Odpowiedź przyszła szybko, bo Adam pojawił się w budynku klubowym 1,5 godziny później. Wizyta miała jednak charakter prywatny, a w spotkaniu oprócz prezesa Mazura uczestniczyli również rzecznik prasowy Stanisław Oślizło i dyrektor ds. marketingu Krzysztof Maj. Ten ostatni jest zapalonym kibicem skoków narciarskich i samego Małysza, co potwierdza coroczną obecnością na konkursach Pucharu Świata w Zakopanym (11 lat z rzędu!).

W trakcie rozmowy "Orzeł" z Wisły przyznał, że po raz pierwszy odwiedził stadion, mając może 15, może 16 lat. Sympatykami Górnika są także jego znajomi oraz większa część rodziny. Czterokrotny zdobywca Kryształowej Kuli podziękował również za wszystkie kartki świąteczne i zaproszenia na mecze, które w ostatnich latach napływały do niego z Zabrza. Nasz najlepszy skoczek nie wykluczył, że jeszcze w sierpniu lub wrześniu pojawi się na jednym z meczów ligowych na Roosevelta! Później czekają go intensywne przygotowania do kolejnego sezonu zimowego. Głód sukcesu jest u Adama wciąż bardzo duży i należy się spodziewać kolejnych zwycięstw w jego wykonaniu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama