Reklama

Reklama

"Adam był w innej lidze niż rywale"

- Nie dziwię się Adamowi, że wycofał się z kwalifikacji. Był w piątek w innej lidze niż pozostali. Rywale nawet się do niego nie zbliżyli i lepiej było ich zostawić z takim wrażeniem - powiedział w "Rzeczpospolitej" trener reprezentacji Norwegii Mika Kojonkoski.

- Już po pierwszych treningach na średniej skoczni widziałem, że Adam będzie jednym z faworytów, ale mogę wymienić dziesięciu skoczków, którzy będą mieli szansę tu wygrać - dodał Fin.

Reklama

- Nie ma dzisiaj wielkiego lidera, przed którym wszyscy musieliby drżeć. Nawet o Simonie Ammannie nie da się tego powiedzieć. Oprócz formy ważne będzie w sobotę także szczęście. Ważniejsze niż na dużej skoczni - podkreślił jeden z najsłynniejszych trenerów skoków narciarskich.

- W tym sporcie zawsze wygrywa najsilniejszy psychicznie. Lider Pucharu Świata Anders Jacobsen dopiero musi się tych zasad uczyć - daleko skoczyć, gdy nie ma równowagi ciała i ducha. Nie da się ukryć, że to zamieszanie z treningami było plusem dla najstarszych i najbardziej doświadczonych. Oni wiedzą, jakie są zasady gry nerwów. Ammann jednego dnia zrezygnował z treningów, Małysz z kwalifikacji - stwierdził Kojonkoski.

Dowiedz się więcej na temat: kojonkoski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje