Reklama

Reklama

Aaron Hernandez powiesił się w więziennej celi

Były gwiazdor ligi NFL – Aaron Hernandez targnął się na własne życie w więziennej celi. Sportowiec odsiadywał dożywotni wyrok za zabicie innego futbolisty, prywatnie swojego kolegi – Odina Lloyda.

Hernandez przebywał w więzieniu o zaostrzonym rygorze w Shirley. 27-latek powiesił się przy użyciu pościeli, którą przyczepił do okna. W celi przebywał sam. Na własne życie targnął się w środę (19 kwietnia 2017) wczesnym rankiem. Strażnicy znaleźli go martwego o godzinie 3.05.

Hernandez został skazany na dożywocie w 2015 roku za morderstwo pierwszego stopnia. Sportowiec dostał karę dożywocia bez możliwości warunkowego zwolnienia. Mężczyzna w czerwcu 2013 roku zastrzelił innego futbolistę Odina Lloyda. Ofiara została postrzelona w tył głowy, a morderca oddał w sumie sześć strzałów. Hernandez usiłował tuszować ślady, ale jego winę potwierdziły zeznania 130 świadków w sądzie.

Reklama

27-latek powiesił się pięć dni po tym, jak został uznany za niewinnego w innej sprawie, w którą był zamieszany. Dotyczyła ona podwójnego zabójstwa. Mężczyzna i tak odbywał już wyrok dożywocia bez możliwości wcześniejszego zwolnienia, więc ta decyzja nie miał wpływu na jego więzienną sytuację.

Aaron Hernandez rozegrał trzy sezony w drużynie New England Patriots. Do ligi NFL trafił w 2010 roku. Dwa lata później zagrał w Super Bowl. Razem z Robem Gronkowskim był jednym z najlepszych zawodników drużyny.

Sportowiec odebrał sobie życie w dniu, kiedy jego byli koledzy będą przyjmowani w Białym Domu i uhonorowani za wygranie Super Bowl 51. 

AK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne