Reklama

Reklama

49ers już bez Ericksona

Stało się to, o czym od dawna mówiło się w San Francisco. Właściciele 49ers - rodzina York - zwolnili w środę szkoleniowca Dennisa Ericksona oraz generalnego menedżera Terry'ego Donahue'a.

Oczekiwana przez wszystkich decyzja zapadła trzy dni po zakończeniu sezonu regularnego, który zakończył się katastrofą dla ekipy z Kalifornii. 49ers zakończyli go z bilansem 2-14, wyrównując najgorsze osiągnięcie w historii klubu.

Czasami, nawet jeśli wszyscy pracują ciężko, to nie udaje się wypracować zwycięskiego modelu - powiedział John York, ogłaszając osobiście radykalne zmiany w klubie. - Wykorzystamy to niesamowite rozczarowanie jako punkt zwrotny.

Erickson, który zastąpił w 49ers Steve'a Mariucciego (obecnie prowadzi Detroit Lions), w ciągu dwóch sezonów pracy w San Francisco miał bilans 9-23. Miał spore sukcesy jako trener w NCAA (dwa tytuły z University of Miami), ale w NFL jako opiekun Seattle Seahawks i 49ers (łączny bilans 40-56) wypadł znacznie gorzej.

Reklama

York powiedział, że planuje najpierw zatrudnić szkoleniowca, a później GM, ale nie przewiduje, by jedna osoba skupiła w swoich rękach dwa stanowiska. Lista kandydatów zawiera 10 nazwisk, w parę wciąż pracujących w zespołach, które wystąpią w playoffs.

49ers będą mieli prawo do pierwszego wyboru w czerwcowym drafcie NFL.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL