Reklama

Reklama

2004 - ATENY

Dominacja sportowców USA, rozczarowujące występy Polaków i bezwzględna walka z niedozwolonym dopingiem. Tak w największym skrócie można opisać ostatnie igrzyska olimpijskie w Atenach. Olimpiada powróciła po ponad stuletniej przerwie do Grecji, w miejsce gdzie rozpoczęły swoją historię nowożytne igrzyska.

Zanim Atenom przyznano organizację olimpiady przegrały one batalię o tę imprezę w 1996 i 2000 roku. W końcu jednak Grecy dopięli swego i otrzymali szansę goszczenia najlepszych sportowców na świecie. W walce o igrzyska pokonali między innymi Rzym, Buenos Aires i Sztokholm.

Przygotowania do imprezy to również walka. A dokładniej walka z czasem, aby nadążyć z oddaniem do użytku wszystkich obiektów sportowych. Mentalność Greków, nakazująca robienie wszystkiego na ostatnią chwilę mocno dawała znać o sobie. Budowlańcy wlekli się niemiłosiernie i istniało poważne zagrożenie, że niektóre elementy infrastruktury w momencie rozpoczęcia igrzysk będą wciąż w fazie budowy. MKOL niepokoił się coraz bardziej, w końcu zarządził zmianę komitetu organizacyjnego. Ostatecznie udało się ukończyć wszystkie zaplanowane prace, które trwały do ostatnich godzin przed startem olimpiady. W sumie przygotowano 35 obiektów sportowych, a koszty organizacji igrzysk wyniosły grubo ponad 9 miliardów euro. Czyli dwa razy tyle ile pierwotnie planowano.

Reklama

Grecy nie zarobili wiele, lecz pocieszają się tym, że z wielu obiektów korzystać mogą do dziś. Przykładowo wioska olimpijska jest dziś osiedlem mieszkaniowym dla ponad 10 tysięcy Ateńczyków.

Rywalizacja sportowa to popis zawodników i zawodniczek ze Stanów Zjednoczonych. W sumie zdobyli oni 103 medale (35 złotych, 39 srebrnych i 29 brązowych), całkowicie deklasując konkurencję. Drugie w klasyfikacji Chiny, zdobyły aż o 40 medali mniej (32 złote, 17 srebrnych i 14 brązowych).

Gwiazdą reprezentacji USA był niewątpliwie pływak Michael Phelps, który z Aten przywiózł aż 8(!) medali; sześć złotych i dwa brązowe. Czterokrotny "pływak roku" nie miał sobie równych w konkurencjach na dystansach 100, 200 i 400 metrów. Co ciekawe podczas triumfów liczył sobie zaledwie 19 lat! W Pekinie wystąpi jako 23-letni doświadczony zawodnik.

Przy dokonaniach Amerykanów blado wypadły występy Polaków. Nasi rodacy przywieźli z Aten zaledwie dziesięć medali, z czego 3 były złote, 2 srebrne, a 5 brązowych.

Duży wkład w dorobek polskiej ekipy miała Otylia Jędrzejczak. Wywalczyła ona aż trzy medale, jeden złoty i dwa srebrne i do Polski mogła wracać z podniesionym czołem.

Pozostałe złote krążki dla naszej reprezentacji zdobyli Tomasz Kucharski i Robert Sycz w wioślarstwie i niezawodny Robert Korzeniowski w chodzie na 50 kilometrów. Z brązu cieszyli się Sylwia Gruchała (szermierka), Mateusz Kusznierewicz (żeglarstwo), Agata Wróbel (podnoszenie ciężarów), Anna Rogowska (skok o tyczce) i duet Aneta Pastuszka - Beata Sokołowska-Kulesza (kajakarstwo).

Cieniem na igrzyska w Atenach położyły się liczne afery dopingowe. W sumie na 3000 testów, aż 25 przyniosło wynik pozytywny. Z rywalizacji wykluczono między innymi jedenastu ciężarowców i ośmiu lekkoatletów. Jednak największym ciosem dla organizatorów była afera związana z greckimi sportowcami. W przeddzień igrzysk na kontrolę dopingową nie zgłosili się Kostas Kenteris i Ekaterina Thanou, medaliści z poprzednich igrzysk. Oficjalnie podano, że para uległa wypadkowi motocyklowemu, lecz do dziś mówi się, że wypadek mógł być zmyślony. Zarówno Kenteris jak i Thanou wycofali się z igrzysk, co uniemożliwiło poddanie ich testom, jednak sprawę do dziś bada MKOL.

MEDALE POLAKÓW

Złote:

Otylia Jędrzejczak - pływanie

Robert Korzeniowski - chód

Tomasz Kucharski, Robert Sycz - wioślarstwo

Srebrne:

Otylia Jędrzejczak - pływanie, 2 medale

Brązowe:

Sylwia Gruchała - szermierka

Mateusz Kusznierewicz - żeglarstwo

Anna Rogowska - skok o tyczce

Agata Wróbel - podnoszenie ciężarów

Aneta Pastuszka, Beata Sokołowska-Kulesza - kajakarstwo

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL