Reklama

Reklama

1851 punktów Messiera w NHL

Mark Messier zdobył dwie bramki, a jego New York Rangers pokonali Dallas Stars 3:0 w jednym ze środowych meczów NHL. Dzięki trafieniu z początku drugiej tercji oraz bramce zdobytej na 4,7 sekundy przed końcem meczu Messier z 1851 punktami awansował na drugie miejsce w klasyfikacji punktowej (bramki i asysty) wszechczasów.

W rankingu prowadzi Wayne Gretzky, który ma na swoim koncie 2857 punktów. Messier, rozgrywający przeciwko Dallas swój 1691. mecz wyprzedził Gordiego Howe'a, który przez 26 sezonów w NHL, w 1767 meczach zdobył 1850 punktów.

42-letni dwukrotny zdobywca tytułu najbardziej wartościowego zawodnika (MVP) ligi jest jedynym w historii NHL kapitanem, który zdobył Puchar Stanleya z dwoma różnymi drużynami - Rangers w 1994 r. i Edmonton Oilers w 1990 r. W NHL Messier występuje od 25 lat.

Rezerwowy bramkarz Rangers Jussi Markkanen obronił aż 34 strzały, zanotował swoje pierwsze zwycięstwo w sezonie i trzeci "shut-out" w karierze.

Reklama

W meczu drużyn, w których kiedyś występował Mariusz Czerkawski, Montreal Canadiens we własnej hali przegrali z Edmonton Oilers 2:4. To pierwsza wygrana "Nafciarzy" w czwartym wyjazdowym meczu w tym sezonie. Bramki dla przyjezdnych zdobyli Raffi Torres, Fernando Pisani, Cory Cross oraz Peter Sarno, który zaledwie dzień wcześniej został powołany z drużyny filialnej i dla którego był to debiut w NHL.

Obie bramki dla Canadiens, którzy przegrali kolejny czwarty mecz w Montrealu zdobył Sheldon Souray.

W St. Louis bramka Keitha Tkaczuka na 31 sekund przed końcem dogrywki zapewniła Blues zwycięstwo 2:1 nad Anaheim Mighty Ducks. Goście prowadzili od początku drugiej tercji po golu Ozolinsha. Bramkarz Giguere, który w zeszłym sezonie poprowadził "Kaczory" do finałowych meczów o Puchar Stanleya, a w tych rozgrywkach prezentował nierówną formę, tym razem zanotował najlepszy występ w sezonie. Obronił 30 strzałów i dał się dopiero pokonać "na raty" Dougowi Weightowi na 5 minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Giguere nie miał również szans przy golu w dogrywce - po błędzie w rozegraniu gospodarze wyszli z kontrą 3 na 1.

Pierwszą porażkę w rozgrywkach (po siedmiu zwycięstwach i remisie) - jako ostatni zespół w tym sezonie - ponieśli hokeiści Tampa Bay Lightning. Przegrali u siebie z Washington Capitals 1:5.

Po dwóch tercjach Capitals prowadzili 5:0, a bramki strzelili Dainius Zubrus dwie (pierwszą w osłabieniu), Robert Lang, Jaromir Jagr i Jeff Halpern. Honorowego gola dla Lightning uzyskał w ostatniej odsłonie Martin St Louis.

Ciekawy przebieg miała konfrontacja Colorado Avalanche - Minnesota Wild, zakończona remisem 4:4. Goście dwukrotnie wygrywali różnicą dwóch goli (2:0 i 4:2), ale nie zdołali utrzymać korzystnego wyniku. Dogrywka nie przyniosła zmiany rezultatu.

Klub Krzysztofa Oliwy - Calgary Flames przegrał z Detroit Red Wings 0:3. Polak przebywał na lodowisku siedem minut.

Zobacz wyniki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje