Reklama

Reklama

17. bramka Kowalczuka w NHL

Ed Belfour obronił 31 strzałów hokeistów Trashers, w znaczący sposób przyczyniając się do wygranej Toronto Maple Leafs nad zespołem z Atlanty 3:1.

Belfour skapitulował tylko raz - na niespełna półtorej minuty przed końcem meczu po strzale Ilji Kowalczuka.

Najlepszy strzelec NHL zdobył 17. bramkę w sezonie i dał gościom nadzieję na remis, doprowadzając do stanu 2:1. Już jednak 27 sekund później drugie trafienie zapisał na swoje konto Owen Nolan i ustalił wynik meczu, zapewniając "Liściom" trzecie zwycięstwo z rzędu. To najlepsza seria Leafs od początku sezonu.

Calgary Flames, bez zawieszonego Krzysztofa Oliwy, przegrali po dogrywce 5:6 z Colorado Avalanche. O wyniku zdecydowała bramka Dereka Morrisa, zdobyta po dwóch minutach dodatkowego czasu gry. Dla "Lawin", które przerwały serię dwóch porażek z rzędu, pozostałe bramki zdobyli Adam Foote, Milan Hejduk, Joe Sakic, Teemu Selanne i Travis Brigley. Hokeiści z Denver przegrywali 1:2 i 2:3, by wyjść na prowadzenie 4:3 i 5:4. Dla Flames trafiali: dwukrotnie Oleg Saprykin oraz Shean Donovan, Jordan Leopold i Andrew Ference.

Reklama

W dogrywce rozstrzygnęły się także losy meczu Ottawa Senators - Vancouver Canucks. Zwycięstwo hokeistom z Vancouver 3:2 zapewnił Szwed Markus Naeslund, w 4.13 minucie dodatkowego czasu gry.

Gospodarze nie mieli szczęścia w czwartkowym meczu - w ostatniej minucie trzeciej tercji, przy remisie 2:2, krążek po strzale "Senatora" Chrisa Phillipsa trafił w poprzeczkę.

Phoenix Coyotes pokonali Los Angeles Kings 6:4. Bohaterem spotkania był Słowak Ladislav Nagy, który zdobył trzy gole dla drużyny z Phoenix. Luc Robitaille z Kings nie strzelił bramki, ale odnotował 700. punkt za asystę. To drugi najlepszy wynik w historii NHL wśród lewoskrzydłowych.

Zobacz wyniki spotkań NHL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje