Reklama

Reklama

0siem punktów Gortata, wygrana Phoenix Suns

Koszykarze Phoenix Suns wygrali przed własną widownią z New Jersey Nets 118:109, odnosząc 16. zwycięstwo w sezonie regularnym ligi NBA. W szeregach gospodarzy, jako rezerwowy, 20 minut spędził na parkiecie Marcin Gortat, który zdobył osiem punktów.

Polski środkowy trafił trzy z sześciu rzutów z gry oraz obydwa rzuty wolne. Ponadto odnotował sześć zbiórek, dwa bloki i jeden faul.

Reklama

O miano najskuteczniejszego zawodnika meczu rywalizowali dwaj jego koledzy z drużyny Steve Nash, który zdobył 23 punkty, miał 16 asyst i siedem zbiórek, a także Vince Carter - 23 pkt, pięć zbiórek i dwie asysty.

"Słońca" z Gortatem w składzie odnotowały trzecią wygraną w 11 meczach. Z bilansem 16-21 zajmują drugie miejsce w tabeli Pacific Division, ale dopiero 11. w Konferencji Zachodniej, z której osiem najlepszych ekip awansuje do fazy play off.

33. zwycięstwo odniosła najlepsza drużyna obecnych rozgrywek San Antonio Spurs. Koszykarze z Teksasu w Milwaukee pokonali Bucks 91:84. "Ostrogi" do zwycięstwa poprowadził Manu Ginobili. Argentyńczyk zdobył 23 punkty.

Ginobiliego wspierali Tim Duncan (16 pkt) i rezerwowy Matt Bonner (17 pkt). W drużynie gospodarzy najskuteczniejszy był John Salmons - 17 pkt.

Prowadzenie w Konferencji Wschodniej odzyskali Boston Celtics, którzy nie mieli problemów z pokonaniem we własnej hali najsłabszej drużyny rozgrywek Sacramento Kings. "Celtowie" wygrali 119:95. Aż ośmiu zawodników gospodarzy zapisało na swoim koncie dwucyfrowy dorobek punktowy, najwięcej - 25 - miał Paul Pierce.

Awans Celtics na pierwsze miejsce nie byłby możliwy, gdyby nie porażka Miami Heat. Zespół z Florydy przegrał na wyjeździe z Los Angeles Clippers 105:111. Gospodarze rewelacyjnie zagrali przede wszystkim w pierwszej kwarcie, po której prowadzili już 18 punktami.

Naszpikowani gwiazdami Heat co prawda w trzeciej części gry zmniejszyli stratę do zaledwie trzech "oczek", ale na więcej Clippers im nie pozwolili. Wśród zwycięzców najskuteczniejszy był Eric Gordon - 26 pkt. 24 dołożył Blake Griffin, który także miał 14 zbiórek. Dla gości 31 pkt rzucił Dwyane Wade.

Wyjazdowy mecz z Golden State Warriors 115:110 wygrał natomiast drugi klub z "Miasta Aniołów". 39 pkt zdobył dla Lakers niezawodny Kobe Bryant. O jeden mniej miał najlepszy zawodnik gospodarzy Monta Ellis.

Po dziewięciu zwycięstwach z rzędu porażki doznał za to były klub Gortata. Orlando Magic, także po dogrywce, w Nowym Orleanie uległo Hornets 89:92. Gościom nie pomogła świetna gra Dwighta Howarda (29 pkt i 20 zb.).

Wyniki środowych spotkań:

Indiana Pacers - Dallas Mavericks 102:89

Toronto Raptors - Atlanta Hawks 101:104

Charlotte Bobcats - Chicago Bulls 96:91

Boston Celtics - Sacramento Kings 119:95

Detroit Pistons - Memphis Grizzlies 99:107

New Orleans Hornets - Orlando Magic 92:89 (po dogrywce)

Milwaukee Bucks - San Antonio Spurs 84:91

Houston Rockets - Oklahoma City Thunder 112:118

Phoenix Suns - New Jersey Nets 118:109 (po dogrywce)

Utah Jazz - New York Knicks 131:125

Golden State Warriors - Los Angeles Lakers 110:115

Los Angeles Clippers - Miami Heat 111:105

Dowiedz się więcej na temat: NBA | Gortat | wygraj | New Jersey | Phoenix Suns

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje