Reklama

Reklama

WTA Tour w Montrealu: Agnieszka Radwańska - Barbora Zahlavova-Strycova 6:4, 6:4

Agnieszka Radwańska wygrała z Czeszką Barborą Zahlavovą-Strycovą 6:4, 6:4 i awansowała do trzeciej rundy turnieju WTA Tour na twardych kortach w Montrealu (pula nagród 2 440 070 dol.).

Polka, która jest piątą rakietą świata, w pierwszej rundzie miała wolny los. Z 37. na światowej liście Zahlavovą-Strycovą rozegrała czwarte spotkanie i odniosła czwarte zwycięstwo.

Agnieszka nie rozpoczęła spotkania najlepiej. W pierwszym gemie popełniła dwa podwójne błędy serwisowe i rywalka przełamała jej podanie. Po chwili było 0:2. Polka miała kłopoty także na początku trzeciego gema, ale poprawiła serwis i zwycięsko wybrnęła z tarapatów (15:40).

W kolejnych trzech gemach obie tenisistki wykorzystywały atut własnego podania. W 8. gemie obie zawodniczki popełniały sporo błędów i miały problem z opanowaniem nerwów. Agnieszka stanęła przed pierwszą okazją w meczu na przełamanie serwisu rywalki. Czeszka dwukrotnie obroniła się, ale za trzecim razem posłała piłkę na aut i Radwańska wyrównała stan meczu (4:4).

Reklama

Polka bardzo pewnie wygrała kolejnego gema, kończąc go efektownym asem serwisowym. Impulsywna Czeszka miała coraz większe problemy z opanowaniem emocji i po chwili przegrała czwartego gema z rzędu, a tym samym pierwszego seta.

Podobnie jak pierwszą partię, także drugą najlepsza polska tenisistka rozpoczęła słabo. Przy własnym serwisie ugrała tylko jeden punkt. Jednak także rywalka zaczęła popełniać sporo prostych błędów i Polka szybko odrobiła stratę przełamania.

Przy stanie 3:2 i serwisie rywalki Radwańska prowadziła już 30:0, ale nie wykorzystała zaliczki i nie udało się jej przełamać Czeszki. Krakowianka zrobiła to jednak przy następnej okazji (prowadziła już 40:15, ale dopięła swego wykorzystując dopiero piątego breaka) i objęła prowadzenie 5:3.

W kolejnym gemie "Isia" najpierw obroniła breaka, a po chwili miała pierwszą piłkę meczową. Czeszka po kuriozalnym returnie potrafiła odwrócić losy wymiany i obroniła się. To ona zachowała więcej zimnej krwi i odrobiła stratę przełamania (4:5).

Radwańska świetnie rozpoczęła 10. gema - prowadziła 40:0, lecz Zahlavova-Strycova odważnie walczyła i obroniła kolejne trzy piłki meczowe! Agnieszka zagrała agresywniej, dzięki czemu stanęła przed piątą szansą na wygranie meczu i tym razem dopięła swego.

Radwańska jako pierwsza zawodniczka awansowała do trzeciej rundy. Jej przeciwniczką w tej fazie będzie zwyciężczyni pojedynku pomiędzy reprezentantką Niemiec Sabine Lisicki a Amerykanką Madison Keys.

2. runda:

Agnieszka Radwańska (Polska, 3.) - Barbora Zahlavova-Strycova (Czechy) 6:4, 6:4

Shelby Rogers (USA) - Eugenie Bouchard (Kanada, 5.) 6:0, 2:6, 6:0

Wiktoria Azarenka (Białoruś) - Alize Cornet (Francja) 6:4, 2:6, 6:4

1. runda:

Ana Ivanović (Serbia, 9.) - Timea Bacsinszky (Szwajcaria) 6:1, 6:2

Madison Keys (USA) - Swietłana Kuzniecowa (Rosja) 6:1, 3:2, krecz Kuzniecowej

Carla Suarez Navarro (Hiszpania, 14.) - Bojana Jovanovski (Serbia) 6:4, 6:3

Caroline Wozniacki (Dania, 11.) - Daniela Hantuchova (Słowacja) 6:1, 6:1

Venus Williams (USA) - Anastazja Pawliuczenkowa (Rosja) 6:1, 3:6, 6:2

Samantha Stosur (Australia) - Monica Puig (Portoryko) 6:2, 6:2

Jekaterina Makarowa (Rosja) - Romina Oprandi (Szwajcaria) 6:4, 6:0

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy