Reklama

Reklama

WTA Miami: Agnieszka Radwańska - Anna Schmiedlova 6:4, 7:5

Rozstawiona z numerem siódmym Agnieszka Radwańska uporała się z Anną Schmiedlovą, awansując do trzeciej rundy gry pojedynczej turnieju WTA w Miami. Polka pokonała Słowaczkę 6:4, 7:5.

To był pierwszy mecz pomiędzy tymi tenisistkami. Trwał godzinę i 41 minut.

Reklama

To był też pierwszy pojedynek 26-letniej krakowianki w tegorocznym turnieju, ponieważ w pierwszej rundzie miała "wolny los".

Czwartkowe spotkanie zaczęło się po myśli Radwańskiej, która już na początku przełamała podanie rywalki, a potem to samo zrobiła w trzecim gemie.

Mocno uderzająca Schmiedlova w następnym gemie odrobiła jednak część strat, a potem po raz pierwszy utrzymała własny serwis.

W drugim punkcie szóstego gema mieliśmy jedną z najładniejszych wymian w meczu. Polka "goniła" rywalkę po korcie, ale ta pokazała, że potrafi też dobiegać do piłek i odgrywała wszystkie, aż wreszcie, po skrócie, popełniła niewielki aut.

Z kolei w ósmym gemie krakowiankę, która przegrywała już 0:30, dwa razy uratował obronny lob na linię końcową, który albo zapewniał jej przewagę w wymianie, albo dał punkt po nieudanym odegraniu przeciwniczki.

20-letnia Słowaczka próbowała jeszcze zmienić losy pierwszego seta. W dziesiątym gemie miała nawet szansę na przełamanie Radwańskiej, ale ta wyszła z opresji po dobrym serwisie i smeczu spod siatki.

Ostatecznie to Agnieszka zapisała na swoim koncie tę partię, a po ostatniej piłce zobaczyliśmy zaciśniętą pięść Polki, którą z trybun oklaskiwała Martina Navratilova, od kilku miesięcy współpracują z naszą zawodniczką.

W drugim gemie drugiego seta doczekaliśmy się kolejnego przełamania, ale tym razem dokonała go Schmiedlova. Krakowianka szybko jednak odrobiła stratę, kiedy w trzecim gemie straciła tylko punkt.

Agnieszka poszła za ciosem. I chociaż w piątym gemie rywalka prowadziła już 30:0, to Polka potrafiła dobrymi zagraniami odwrócić sytuację i przełamała podanie Słowaczki, obejmując pierwsze prowadzenie w drugiej partii (3:2).

Potem obie tenisistki wygrywały własne serwisy, ale w ósmym gemie doszło do kolejnego przełamania, znowu na korzyść Schmiedlovej, i mieliśmy remis 4:4.

W dziewiątym gemie Słowaczka prowadziła już 40:15, ale potem musiała nawet bronić break-pointa, co udało się jej, mimo że została przez krakowiankę ściągnięta do siatki, ale zdobyła punkt i całego gema, wychodząc na powadzenie 5:4.

Radwańska serwowała więc pod presją, żeby pozostać w secie, i z małymi kłopotami, bo trzeba było grać na przewagi, wywiązała się z zadania.

Po chwili to ona była w zdecydowanie lepszej sytuacji. Przełamała bowiem podanie rywalki i prowadząc 6:5 miała szansę własnym serwisem zakończyć spotkanie.

I tak się stało. Polka 12. gema wygrała do zera. - Nigdy wcześniej przeciwko niej nie grałam, więc tak naprawdę nie wiedziałam, czego się spodziewać. W końcówce zmusiła mnie do gry na 100 procent. Cieszę się, że wygrałam to spotkanie w dwóch setach - podsumowała ósma rakieta świata.

Kolejną przeciwniczką Agnieszki Radwańskiej będzie Rumunka Irina-Camelia Begu, która wygrała z Czeszką Terezą Smitkovą 5:7, 6:4, 6:4.

Późnym wieczorem polskiego czasu Urszula Radwańska przegrała w drugiej rundzie z Amerykanką Venus Williams 3:6, 2:6.

II runda gry pojedynczej:

Agnieszka Radwańska (Polska, 7.) - Anna Schmiedlova (Słowacja) 6:4, 7:5

Venus Williams (USA, 16.) - Urszula Radwańska (Polska) 6:3, 6:2

Irina-Camelia Begu (Rumunia, 31.) - Tereza Smitkova (Czechy) 5:7, 6:4, 6:4

Paula Badosa Gibert (Hiszpania) - Shuai Zheng (Chiny) 6:1, 7:5

Carla Suarez Navarro (Hiszpania, 12.) - Stephanie Voegele (Szwajcaria) 6:3, 6:1

Andrea Petkovic (Niemcy, 9.) - Christina McHale (USA) 6:2, 6:2

Karolina Pliszkova (Czechy, 14.) - Annika Beck (Niemcy) 2:6, 6:3, 6"4

Kristina Mladenovic (Francja) - Barbora Zahlavova Strycova (Czechy) 7:5, 6:2

Kaia Kanepi (Estonia) - Varvara Lepchenko (USA) 6:2, 6:4

Alize Cornet (Francja) - Jelena Wiesnina (Rosja) 6:4, 6:1

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Radwańska | Anna Karolina Schmiedlova | WTA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje