Reklama

Reklama

WTA Championships: Radwańska po raz drugi gra w Stambule

Agnieszka Radwańska po raz drugi jako pełnoprawna uczestniczka wystąpi w kończącym sezon tenisowym turnieju WTA Championships (z pulą nagród 4,9 mln dol.). Podobnie jak przed rokiem, rozgrywany będzie na twardym korcie w Sinan Erden Arena w Stambule.

Rywalizacja ośmiu najlepszych tenisistek świata w 2012 roku rozpocznie się we wtorek, a uczestniczki będą podzielone na dwie grupy.

Radwańska, obecnie czwarta w rankingu WTA Tour, w wyniku losowania trafiła do Grupy Białej, razem z wiceliderką klasyfikacji Rosjanką Marią Szarapową, ubiegłoroczną triumfatorką imprezy Czeszką Petrą Kvitovą (nr 6.) i debiutantką Włoszką Sarą Errani (7.).

Natomiast w Grupie Czerwonej zagrają: Białorusinka Wiktoria Azarenka (nr 1.), Amerykanka Serena Williams (3.), debiutująca w turnieju Niemka o polskich korzeniach Angelique Kerber (5.) oraz Chinka Na Li (8.).

Reklama

Przed rokiem krakowianka wywalczyła kwalifikację do mistrzostw WTA Tour zaledwie na cztery dni przed ich rozpoczęciem, jako ósma i ostatnia uczestniczka. Tym razem do występu w Stambule mogła się już śmiało przygotowywać od pierwszej połowy września. Półtora tygodnia, zaraz po powrocie z Azji, spędziła w Krakowie, trenując z ojcem Robertem Piotrem Radwańskim.

Od czwartku tenisistka przebywa w Stambule, gdzie przygotowuje się do imprezy pod okiem Tomasza Wiktorowskiego. Kapitan reprezentacji Polski w rozgrywkach o Fed Cup od września oficjalnie jest przez nią zatrudniony jako trener i towarzyszy jej podczas turniejów.

Przed rokiem Radwańska zdołała wygrać w WTA Championships jeden mecz w fazie grupowej z Rosjanką Wierą Zwonariewą, a wcześniej poniosła porażkę z Dunką polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki. Do awansu brakło jej jednego seta wygranego w ostatnim pojedynku z Czeszką Petrą Kvitovą, późniejszą triumfatorką. Była bliska celu, bowiem w pierwszej partii prowadziła już 5:1, jednak od tego momentu rywalka zaczęła grać niemal bezbłędnie i rozstrzygnęła losy meczu bez straty seta.

Polka dwukrotnie występowała w turnieju kończącym sezon jako rezerwowa, zastępując w Dausze  kontuzjowane uczestniczki w ostatnich meczach pierwszej fazy w 2008 i 2009 roku. Tym razem w tej roli pojawią się w Stambule dziewiąta w rankingu Australijka Samantha Stosur i dziesiąta Francuzka Marion Bartoli. Obie za przyjazd otrzymają po 50 tysięcy dolarów.

Każda z ośmiu uczestniczek za wyjście na kort w pierwszym meczu automatycznie zainkasuje 110 tys. dol. Natomiast każdy wygrany pojedynek oznacza powiększenie tej sumy o 115 tys. dol., natomiast wyjście z grupy kolejne 30 tys.

Oznacza to, że awans do półfinału z kompletem trzech zwycięstw wart jest 485 tys. dol., z dwoma - 375 tys., a z jednym - 255. W przypadku dojścia do finału są to kwoty 890, 775 lub 660 tysięcy.

Podobne zróżnicowanie będzie dotyczyło triumfatorki imprezy, która jeśli będzie w Stambule niepokonana, wygra w sumie 1,75 mln dol. W razie jednego przegranego meczu otrzyma 1,635 mln, a przy dwóch - 1,52 mln.

Każda porażka w fazie grupowej daje 70 punktów do rankingu WTA Tour, a zwycięstwo - 230. Nic nie zyskuje się za wejście do półfinałów, ale awans do finału to 360 pkt, zaś triumf - 450.

Oznacza to, że końcowy sukces bez jakiejkolwiek porażki daje zdobycz w postaci 1500 pkt; przy jednym przegranym spotkaniu - 1340, a przy dwóch - 1180.

W WTA Championships wystartują też cztery najlepsze deble, które przystąpią do rywalizacji dopiero w sobotę, od fazy półfinałów. Przegrane pary w pierwszych meczach zarobią po 93 750 dol. do podziału, finalistki - 187 500 dol., a zwyciężczynie - 375 tys. dol. Jeśli chodzi o punkty, będzie to odpowiednio 690, 1050 i 1500.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje