Reklama

Reklama

Wimbledon. Agnieszka Radwańska przegrała ze Swietłaną Kuzniecową w 4. rundzie

Agnieszka Radwańska przegrała z Rosjanką Swietłaną Kuzniecową 2:6, 4:6 w meczu czwartej rundy wielkoszlemowego Wimbledonu. Rosjanka po raz czwarty w karierze dotarła do ćwierćfinału na londyńskiej trawie.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Agnieszki Radwańskiej ze Swietłaną Kuzniecową

Reklama

Zapis relacji na urządzenia mobilne

Rosjanka jest jedną z rywalek, na które Radwańska najczęściej trafiała w karierze. To był ich 18. pojedynek. Bilans jest zdecydowanie na korzyść Kuzniecowej 14-4. - Wszyscy wiemy, jak trudne mecze rozgrywałam zawsze ze Swietą, więc ten na pewno nie będzie inny - mówiła Interii Radwańska.

Radwańska przystąpiła do tegorocznego Wimbledonu po kłopotach zdrowotnych. Na trawie rozegrała zaledwie jedno spotkanie przed Londynem. Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego wygrała trzy mecze, ale za każdym razem były to długie wyczerpujące pojedynki. Jak wyliczyli statystycy, Polka spędziła na korcie 6 godzin i 18 minut. Natomiast Kuzniecowa w drodze do 4. rundy tylko 3 godziny i 20 minut.

Pierwsze piłki spotkania wyglądały obiecująco. Nasza rakieta numer jeden prowadziła już 40:0. Wtedy do pracy zabrała się 32-letnia Rosjanka. Kuzniecowa zdobyła pięć punktów z rzędu "przełamując" serwis Radwańskiej. Zawodniczka trenowana przez Carlosa Martineza grała mocno, ryzykownie, to zazwyczaj ona przejmowała inicjatywę na korcie. Kuzniecowa imponowała zwłaszcza precyzyjnymi uderzeniami wzdłuż linii i to zarówno z forhendu oraz bekhendu. Na to ambitnie biegająca w obronie Radwańska nie mogła znaleźć recepty. Odbiło się to na wyniku. Rosjanka prowadziła 4:0 z dwoma przełamaniami. Dopiero w piątym gemie Polka utrzymała własne podanie. Na pościg za tak dobrze dysponowaną rywalką nie miała jednak szans. Radwańska przegrała pierwszego seta gładko 2:6.

W drugim oglądaliśmy już bardziej wyrównaną walkę. Przede wszystkim Radwańska starała się prowadzić wymiany. Punkty Polce przynosiły też wypady do siatki. Niezwykle zacięty był trzeci gem przy stanie 1:1 i podaniu Polki. Radwańska obroniła pięć break pointów. W końcu po 12 minutach zażartej walki Kuzniecowa wyrzuciła piłkę w aut. Nasza tenisistka z trudem zdobywała gemy przy własnym serwisie w przeciwieństwie do rywalki. Przełomowy moment nastąpił w siódmym gemie. Polka miała nawet szansę, żeby go wygrać, ale posłał piłkę w siatkę. Chwilę później sytuacja się odwróciła i break-pointa miała Rosjanka. Tym razem okazji nie zmarnowała. Przegoniła Radwańską od narożnika do narożnika aż w końcu krakowianka popełniła błąd. Kuzniecowa wyszła na prowadzenie 4:3, a za chwilę na 5:3. Radwańska jeszcze poderwała się do walki i doprowadziła do staniu 4:5. Serwis do dyspozycji miała jednak Kuzniecowa. Radwańska miała nawet dwie okazje na przełamanie. Rosjanka wyszła z opresji i za pierwszym meczbolem zakończyła spotkanie. Ostatni punkt Kuzniecowa zdobyła trafiając z bekhendu wzdłuż linii.

Kuzniecowa w ćwierćfinale spotka się z lepszą z pary Angelique Kerber (Niemcy, 1) - Garbine Muguruza (Hiszpania, 14).

W Wimbledonie lepsze wyniki ma Radwańska, która pięć lat temu dotarła do finału, a w kolejnej edycji zatrzymała się na półfinale. Najlepszym wynikiem Kuzniecowei w Londynie jest ćwierćfinał, do którego dotarła po raz czwarty (2003, 2005, 2007, 2017). Rosjanka w dorobku ma dwa tytułu wielkoszlemowe - wywalczony na kortach twardych w US Open 2004 i na ziemnej nawierzchni Rolanda Garrosa (2009).

Agnieszka Radwańska (Polska, 9) - Swietłana Kuzniecowa (Rosja, 7) 2:6, 4:6

RK

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Radwańska | Swietłana Kuzniecowa | Wimbledon

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje