Reklama

Reklama

US Open: Agnieszka Radwańska - Jekaterina Makarowa 4:6, 4:6

Ćwierćfinał ostatniego turnieju wielkoszlemowego w roku - US Open, znowu nie dla Agnieszki Radwańskiej. Nad ranem naszego czasu, Polka uległa niżej notowanej Rosjance - Jekaterinie Makarowej 4:6, 4:6.

Poprzedni pojedynek obu tenisistek, rozgrywany w New Haven w 2011 roku łatwo wygrała Radwańska, co więcej Polka wygrała wszystkie trzy wcześniejsze pojedynki z Jekateriną i to bez straty seta, nic dziwnego więc, że i tym razem była faworytką. Potwierdziła się jednak teza, iż Polce ciężko się gra z leworęcznymi zawodniczkami, do jakich należy Makarowa. 

Spotkanie zaczęło się dla "Isi" bardzo dobrze - przełamała rywalkę już w drugim gemie, wychodząc na 2:0, później wygrała gema przy serwisie Rosjanki prowadząc 4:0, ale na nic się to zdało! Polka przegrała sześć gemów z rzędu i straciła pierwszego seta.

Reklama

Kłopoty zaczęły się od dwóch zbyt krótkich lobów, po których Jekaterina zyskała pierwsze piłki na wygranie gema i to przy serwisie Agi. Wykorzystała pierwszą z nich, po zbyt mocnym slajsie Polki. Przełamanie na 4:1 dodało skrzydeł Rosjance.

Na otwarcie drugiego seta krakowianka prowadziła 40:0 przy własnym serwisie, ale i tak zaczęło się od przełamania.

Po trwającym godzinę i 32 minuty pojedynku najlepsza nasza tenisistka przegrała 4:6, 4:6. Mecz rozgrywano na drugim co do rangi korcie - Louis Armstrong Stadium.

W statystyce z tego meczu uderza bardzo duża liczba niewymuszonych błędów Radwańskiej - aż 27 (przy 22 Rosjanki). Przez jeden z nich - prosty i lekki forhend wyrzucony w aut, Agnieszce uciekła szansa zdobycia gema na 5:2 w I secie!

Uderzeń wygrywających miała 18, podczas gdy Rosjanka 28. W sumie Makarowa zdobyła 73 punkty, Radwańska - 56.

Pytana na pomeczowej konferencji prasowej, co stało się przy stanie 4:0, Radwańska oceniła, że rywalka zaczęła mecz nerwowo, natomiast potem z każdą chwilą grała lepiej. - Nic nie byłam w stanie zrobić, żeby wygrać ten pierwszego seta - podkreśliła.

- Ona gra taki sam tenis z obu stron, wyrzucała mnie poza kort od razu jak tylko zagrałam krótszą piłkę. To ona zawsze prowadziłe grę. To nie był mój dzień na pewno - dodała krakowianka.

Jak powiedziała, lepiej jej się gra w dzień, przy oświetleniu słonecznym, niż w nocy, przy sztucznym świetle.

Pytana o najbliższe plany, Radwańska powiedziała, że będą to turnieje w Seulu (16-22 września), Tokio (22-28 września) i Pekinie (28 września-6 października), no i oczywiście mistrzostwa WTA w Stambule (22-27 października).

W ćwierćfinale Makarowa zmierzy się z Chinką Na Li, która rozprawiła się z doświadczoną Serbką Jeleną Janković 6:3, 6:0.

W ubiegłorocznym US Open Radwańska również odpadła w IV rundzie.

IV runda US Open:

Agnieszka Radwańska (Polska, 3.) - Jekaterina Makarowa (Rosja, 24.) 4:6, 4:6

Jelena Janković (Serbia, 9.) - Na Li (Chiny, 5.) 3:6, 0:6

Serena Williams (USA, 1.)  Sloane Stephens (USA, 15.) 6:4, 6:1

Carla Suarez Navarro (Hiszpania, 18.) - Angelique Kerber (Niemcy, 8.) 4:6, 6:3, 7:6 (7-3)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama