Reklama

Reklama

Radwańska przegrała z Lucić-Baroni. Synówka: Agnieszka serwowała poniżej swojego poziomu

- Kluczowym elementem w grze Agnieszki był serwis, bo o ile zazwyczaj serwuje średnio, to dzisiaj serwowała poniżej swojego poziomu i dzięki temu Chorwatka była w stanie ją zdominować - ocenia w rozmowie z Interią, były trener właśnie Mirjany Lucić-Baroni, a obecnie komentator Eurosportu, Maciej Synówka.

Interia: Prawie 35-letnia Mirjana Lucić-Baroni w trzeciej rundzie Australian Open. W tym wieku należą jej się gratulacje.

Reklama

Maciej Synówka: - Na pewno tak. Mirjana zawsze podkreślała, że gra w tenisa właśnie dla takich meczów. Z zawodniczkami z pierwszej "10" na głównych kortach Wielkiego Szlema.

Co było największym problemem Agnieszki Radwańskiej w tym spotkaniu?

- Cały mecz stał pod dyktando Mirjany i ona, jako zawodniczka ofensywna, a w tym spotkaniu nawet "hiper-ofensywna", konstruowała wszystkie punkty. Kluczowym elementem w grze Agnieszki był serwis, bo o ile zazwyczaj serwuje średnio, to dzisiaj serwowała poniżej swojego poziomu i dzięki temu Chorwatka była w stanie ją zdominować.

Jak "Isia" zareaguje na taki początek sezonu?

- Patrząc z trenerskiego punktu widzenia, to tenis jest taką dyscypliną sportu, w którym cały czas musisz sobie radzić z porażkami. W sezonie grasz w 20-25 turniejach, a wygrywasz 2-3. Z drugiej strony, dla Agnieszki to jest bardzo ciężka sytuacja. Australia zawsze była takim momentem, że Radwańska mocno zaczynała sezon, a teraz jest w troszeczkę innej sytuacji. Pytanie, skąd znaleźć motywację do dalszej gry.

Jak ocenia pan szansę Mirjany Lucić-Baroni w kolejnej rundzie? Jej rywalką będzie Greczynka Maria Sakkari.

- Grały całkiem niedawno temu, bo w kwalifikacjach w New Haven przed US Open. Mirjana przegrała ten mecz, ale doznała udaru słonecznego. Na pewno jeśli będzie grała tak, jak dzisiaj, to ma ogromną szansę wygrać, natomiast jeżeli Greczynka będzie grać bardziej regularnie, to będzie zmuszała Lucić-Baroni do błędów.

Jak Mirjana przygotowuje się fizycznie, aby tak świeżo prezentować się na korcie?

- Przygotowanie fizycznie jest bez wątpienia kluczowe. Kiedy rozpoczynałem pracę z Mirjaną, ona miała takie mocne przekonanie, że musi trenować po 4-5 godzin dziennie. My zmieniliśmy to na krótszy, ale intensywniejszy trening tenisowy - 1,5 godzinny i wprowadziliśmy 1,5 godzinny trening ogólnorozwojowy oraz pracę z fizjoterapeutą, który zadbał o odnowę.

- U zawodniczki w tym wieku trening tenisowy zajmuje zdecydowanie mniej czasu, natomiast przygotowanie fizyczne, przed i po meczu, zdecydowanie więcej.

Sądzi pan, że Agnieszka ma szansę, aby w wieku Mirjany Lucić-Baroni tak prezentować się na korcie?

- Agnieszka to zupełnie inna tenisistka. Inny typ budowy ciała. Jest drobną dziewczyną o niesamowitej szybkości i bardzo dobrej wydolności, ale małej sile. Z drugiej strony Mirjana ma ogromną siłę, natomiast jest dużo wolniejsza od Polki. Agnieszka w tym wieku raczej nie będzie już grała w tenisa.

Rozmawiał: Kamil Kania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje