Reklama

Reklama

Radwańska i Janowicz zagrają w nocy o czwartą rundę Australian Open

W nocy z piątku na sobotę Agnieszka Radwańska i Jerzy Janowicz przystąpią do meczów trzeciej rundy Australian Open. Radwańska rozpocznie rywalizację o godzinie 1, a Janowicz prawdopodobnie wkrótce po zakończeniu meczu krakowianki. Transmisje na antenach Eurosportu.

Radwańska zagra w Melbourne o szósty w karierze awans do 1/8 finału wielkoszlemowego Australian Open. O występ w tej fazie zmagań powalczy też Janowicz, który nigdy wcześniej nie znalazł się w najlepszej "16" tej imprezy tenisowej.

Reklama

Radwańska po raz drugi z rzędu zaprezentuje się publiczności w Melbourne w meczu otwarcia na korcie centralnym. O godz. 1 w nocy czasu polskiego zmierzy się z leworęczną Amerykanką Varvarą Lepchenko.

Poprzedni występ na Rod Laver Arena wspomina bardzo dobrze - wyeliminowanie Szwedki Johanny Larsson zajęło jej w czwartek zaledwie 44 minuty. Rozstawiona z numerem szóstym Polka wygrała 6:0, 6:1. Po spotkaniu żartowała, że - będąca w tym sezonie jej konsultantką - słynna Martina Navratilova kazała jej się pośpieszyć, bo godzinę później miała komentować inne pojedynki w telewizji.

Na otwarcie 25-letnia krakowianka straciła z Japonką Kurimi Narą zaledwie trzy gemy. Sama jest bardzo zadowolona z tego, jak szybko rozprawiła się z obiema dotychczasowymi rywalkami. Przekłada się to na optymizm przed kolejnym spotkaniem.

- Jeśli zagram tak jak dziś, to powinno być dobrze - oceniła po wygranej z Larsson.

W Melbourne Radwańska ze trzy lata starszą Lepchenko (urodzoną w Taszkencie) grała już osiem lat temu i wygrała w trzech setach. Na swoją korzyść rozstrzygnęła też cztery następne mecze, ale w ubiegłym roku - w Stanford i Seulu - dwukrotnie górą była 30. obecnie rakieta świata.

Radwańska dziewiąty raz bierze udział w Australian Open. Jej najlepszym wynikiem w tej imprezie jest półfinał, który osiągnęła przed rokiem. Jej sobotnia przeciwniczka już osiągnęła najlepszy wynik w tym turnieju. Wcześniej mogła pochwalić się dwukrotnym występem w drugiej fazie zmagań (w latach 2013-14).

W środku nocy kibice obejrzą mecz Janowicza z rozstawionym z numerem 12. Feliciano Lopezem. To będzie drugie spotkanie na Margaret Court Arena, trzecim co do wielkości obiekcie Melbourne Park.

Zajmujący 44. miejsce na światowej liście Polak pierwszy raz w karierze zagra ze sklasyfikowanym o 30 pozycji wyżej w tym zestawieniu Hiszpanem.

- Dam z siebie wszystko. Feliciano to trudny rywal. Jest leworęczny, więc to zupełnie inna historia niż moi dotychczasowi przeciwnicy. Dysponuje potężnym wolejem i ma zawsze wiele "winnersów" - podkreślił Janowicz.

Pokonując w czwartek grającego w Melbourne z "17" Francuza Gaela Monfilsa powtórzył on swój najlepszy wynik w tej imprezie. Na trzeciej rundzie zakończył udział w dwóch poprzednich edycjach. Lopezowi do czołowej "16" udało dotrzeć się raz - w 2012 roku.

W sobotę o awans do tej samego etapu zmagań w deblu powalczą Marcin Matkowski i ubiegłoroczny triumfator Łukasz Kubot. Pierwszy - w parze z Robertem Lindstedtem - o godz. 1 czasu polskiego na korcie numer osiem walczyć będzie z Jonathanem Erlichem z Izraela i Filipińczykiem Treatem Hueyem. Szwed rok temu był partnerem Kubota. Ten ostatni w drugim spotkaniu na korcie nr trzy - wraz z Francuzem Jeremym Chardym zagra z reprezentantami gospodarzy Aleksem Boltem i Andrew Whittingtonem.

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Radwańska | Jerzy Janowicz | tenis

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje