Reklama

Reklama

Hingis: Radwańska nie oddaje punktów za darmo

Martina Hingis, choć przegrała z Agnieszką Radwańską 4:6, 0:6, jest zadowolona ze swojego pierwszego po siedmiu latach meczu w grze pojedynczej. Szwajcarka zagrała z Radwańską w ramach spotkania Pucharu Federacji Polska - Szwajcaria, który odbywa się w Zielonej Górze.

- Wspaniale było znów zagrać w singlu. Pomimo wyniku i tak myślę, że było to dla mnie dobre spotkanie. Miałam swoje momenty w pierwszym secie. Dał mi on dużo pewności siebie i pokazał, że dalej mogę to robić - powiedziała Hingis.

W pierwszym secie starsza z sióstr Radwańskich miała sporo problemów z doświadczoną rywalką. Jednak drugi rozpoczęła znakomicie i pokonała Hingis 6:0.

- Agnieszka to zawodniczka, która nie oddaje punktów za darmo. Musiałam walczyć przez cały czas, ale spodziewałam się, że o końcowym wyniku zdecydują drobne błędy. Zaczęła świetnie drugiego seta, rozluźniła się trochę i miała dużo łatwiej - oceniła Szwajcarka.

Reklama

Jutro zmierzy się z Urszulą Radwańską i, wspólnie z Timeą Bacsinszky, wyjdzie na deblowy pojedynek z Alicją Rosolską i Klaudią Jans-Ignacik.

- Ten pierwszy set dał mi dużo pewności siebie przed niedzielą. Poczułam lepiej kort, poznałam publiczność, halę. Nie mogłam się lepiej przygotować, jak tylko potyczką z zawodniczką ze światowej czołówki - stwierdziła Hingis.

Mecz Polska - Szwajcaria zdecyduje o tym, która z drużyn w przyszłym sezonie zagra w Grupie Światowej Pucharu Federacji.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama