Reklama

Reklama

Fed Cup - Polki potrzebują dwóch zwycięstw w Barcelonie do awansu

Polskie tenisistki, by wygrać baraż o awans do Grupy Światowej Pucharu Federacji z Hiszpankami, potrzebują dwóch zwycięstw. Niedzielne zmagania w ekipie "Biało-czerwonych" rozpocznie o godz. 11 Agnieszka Radwańska, która zmierzy się z Marią Teresą Torro-Flor.

Obie zawodniczki dzień wcześniej wygrały swoje pojedynki. Krakowianka pewnie pokonała Silvię Soler Espinosę w dwóch setach. O jedną partię więcej rozegrała Torro-Flor, która uporała się z młodszą z sióstr Radwańskich Urszulą.

Reklama

"Po sobotnich meczach mamy wynik, jakiego chciałyśmy. Wiedziałyśmy bowiem, że wygrać z Agnieszką będzie bardzo trudno. W drugim spotkaniu też miałyśmy ciężki moment, ale "Tita" (Torro-Flor - przyp. red) pokazała niesamowity potencjał" - analizowała pełniąca funkcję kapitana Hiszpanek Conchita Martinez.

Pierwszy z niedzielnych meczów będzie okazją dla Torro-Flor, by zrewanżować się Agnieszce Radwańskiej za porażkę w drugiej rundzie US Open 2013.

Po nich na kort wyjdą młodsza z krakowianek i Soler Espinosa. W ich przypadku także bilans w imprezach WTA wynosi 1-0 dla reprezentantki "Biało-czerwonych".

Na koniec zaplanowano spotkanie deblowe, do którego zgłoszono Alicję Rosolską i Paulę Kanię oraz Estrellę Cabezę Candellę i Anabel Medina Garrigues. Kapitanowie będą jednak mogli dokonać jeszcze, na godzinę przed meczem, zmian w składzie.

Po raz ostatni Polki w elicie wystąpiły 20 lat temu. W 1994 roku o trofeum walczyły jednak 32 drużyny narodowe. Od 2005 roku na stałe jest ich osiem (w międzyczasie liczba ekip zmieniała się od ośmiu do 16).

W ostatnich dziewięciu edycjach Hiszpanek tylko trzykrotnie zabrakło w tym gronie (2010-11 i 2013). Sześć lat temu dotarły do finału, a wszystkie pięć triumfów odniosły w latach dziewięćdziesiątych (1991, 1993-95, 1998).


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje