Reklama

Reklama

Conchita Martinez radzi Agnieszce Radwańskiej: Praca i spokój

- To jedyny sposób, który uważam za skuteczny. Trzeba ciężko pracować i zachować spokój - to zaleca Agnieszce Radwańskiej była hiszpańska gwiazda tenisa Conchita Martinez.

Kapitan reprezentacji Hiszpanii w Pucharze Federacji uspokaja kibiców Radwańskiej, a polskiej tenisistce zaleca ciężką pracę. - Niech robi swoje, a wróci do formy - powiedziała triumfatorka Wimbledonu z 1994 roku.

Reklama

- To jedyny sposób, który uważam za skuteczny. Trzeba ciężko pracować i zachować spokój. Wiem, że to często używane sformułowania i niektórym wydają się bez znaczenia, ale tak to wygląda. Gdy dopada ciędołek, to nie trzeba nic zmieniać. Wykonuj swoją robotę, a w którymś momencie wszystko znowu zaskoczy - podkreśliła Martinez.

Radwańska w tym roku jeszcze ani razu nie awansowała do finału turnieju WTA. Krakowianka wypadła też z czołowej "10" światowego rankingu i zdarza się jej przegrywać z rywalkami znacznie niżej notowanymi. 43-letnia Hiszpanka jest jednak spokojna o to, że Polka wróci do lepszej dyspozycji.

- Jestem tego pewna. To utalentowana zawodniczka. Gdy gra się przez wiele lat, to w którymś momencie musi przyjść kryzys, gorszy moment - zaznaczyła finalistka Australian Open z 1998 roku i French Open sprzed 15 lat.

Jak dodała, sama również w trakcie swojej wieloletniej kariery miała słabsze okresy. - Ja też to przerabiałam, bo to nieuchronne - argumentowała.

Radwańska po odpadnięciu w pierwszej rundzie wielkoszlemowej rywalizacji na kortach im. Rolanda Garrosa sezon na trawiastej nawierzchni zainaugurowała startem w Nottingham, gdzie dotarła do półfinału. Przed rozpoczynającym się 29 czerwca Wimbledonem zagra jeszcze w przyszłym tygodniu w Eastbourne.

- Trudno mi się wypowiadać, czy lepiej dla Agnieszki byłoby, aby po szybkim zakończeniu gry w Paryżu ograniczyła starty prze Wimbledonem, czy odwrotnie. By udzielać takich wskazówek trzeba obserwować zawodniczkę na co dzień. Tylko wtedy można udzielić dobrej rady i podjąć dobrą decyzję - zastrzegła Martinez.

Jej zdaniem włączanie do sztabu szkoleniowego legend tenisa, na przykład takich jak współpracująca do kwietnia z Radwańską Martina Navratilova, to dobre rozwiązanie.

- Ze względu na ich wiedzę i doświadczenie to dobry krok. Od zawodnika zależy, czy potrzebuje takiej osoby jako trenera na pełny etat czy tylko jako konsultanta. Najważniejsze jednak, żeby panowały między nimi dobre relacje i żeby łączyło ich porozumienie. Wtedy to ma sens - podsumowała kapitan reprezentacji Hiszpanii.

Sama, jak zapewniła, nie tęskni ani za rywalizacją na korcie. - Nagrałam się już wystarczająco dużo w życiu - zaznaczyła.

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Radwańska | tenis | WTA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje