Reklama

Reklama

​Australian Open. Wszystkie trzy polskie singlistki zagrają w poniedziałek

Wszystkie trzy polskie singlistki zaprezentują się pierwszego dnia wielkoszlemowego turnieju tenisowego Australian Open. Polscy kibice najbardziej liczą na Agnieszkę Radwańską, która w poniedziałek nad ranem czasu polskiego zagra z Amerykanką Christiną McHale.

26-letnia Radwańska jest rozstawiona z numerem czwartym i takie samo miejsce zajmuje w rankingu WTA. Młodsza o trzy lata McHale jest sklasyfikowana na 65. pozycji. Polka jest zdecydowaną faworytką tego spotkania.

Reklama

Zawodniczki te walczyły dotychczas trzykrotnie - krakowianka ani razu nie straciła seta. Ostatnia ich konfrontacja miała miejsce w poprzednim sezonie w Nottingham, gdzie rywalizacja toczyła się na trawiastej nawierzchni. Oba wcześniejsze pojedynki rozgrywane były na "betonie". Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego wygrała 18 turniejów WTA w grze pojedynczej, jej przeciwniczka - ani jednego. Najlepszym wynikiem Radwańskiej w Australian Open jest półfinał sprzed dwóch lat, Amerykanka tylko raz - w 2012 roku - dotarła do trzeciej rundy.

W poniedziałek zagrają w trzecim meczu na Margaret Court Arena, trzecim co do wielkości obiekcie Melbourne Park.

W trzecim spotkaniu na korcie nr 10 młodsza z sióstr Radwańskich - Urszula zmierzy się z uchodzącą za jedną ze zdolniejszych zawodniczek młodego pokolenia Aną Konjuh. Po czterech dotychczasowych pojedynkach 108. na światowej liście Polki z 87. w tym zestawieniu Chorwatką bilans jest remisowy. Trzykrotnie walczyły w imprezach WTA, raz w meczu Pucharu Federacji. W poprzednim sezonie w Indian Wells górą była 18-letnia obecnie Konjuh, w Miami zaś starsza o siedem lat krakowianka. Pierwsza w obu wcześniejszych występach w Melbourne przegrywała mecz otwarcia, druga raz - cztery lata temu - dotarła do drugiej fazy zmagań.

Teoretycznie najpóźniej powinien rozpocząć się pojedynek debiutującej w głównej drabince Australian Open Magdy Linette. Zajmującą 93. miejsce w rankingu poznaniankę w czwartym meczu na korcie nr 20 czeka konfrontacja z Monicą Puig. Portorykanka w poprzednim notowaniu światowej listy była tuż za Linette, ale dzięki dotarciu w tym tygodniu do finału turnieju w Sydney (w finale uległa Rosjance Swietłanie Kuzniecowej 0:6, 2:6), do rywalizacji w Melbourne przystąpi jako 52. tenisistka globu.

Zawodniczki te grały przeciwko sobie trzykrotnie w imprezach niższej rangi - ITF. Dwa z tych meczów zakończyły się zwycięstwem poznanianki. Puig wykazuje jak na razie regularność w Melbourne - w obu poprzednich występach dotarła do drugiej rundy.

Kilka dni temu tenisistom biorącym udział w kwalifikacjach pierwszej w sezonie odsłony Wielkiego Szlema we znaki dawał się upał - temperatura przekroczyła 40 stopni Celsjusza. Według prognozy pogody w poniedziałek maksymalnie ma ona wynosić 37 stopni.

We wtorek do rywalizacji przystąpi jedyny Polak w głównej drabince męskiego singla - Jerzy Janowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje