Reklama

Reklama

Australian Open: Radwańska, Kubot, Fyrstenberg i Matkowski zagrają o ćwierćfinał

Agnieszka Radwańska zagra w poniedziałek o piąty w karierze ćwierćfinał tenisowego Australian Open. Dwie szanse na awans do czołowej "ósemki" - w deblu i mikstach - będą mieli Marcin Matkowski i Mariusz Fyrstenberg. W grze podwójnej wystąpi także Łukasz Kubot.

Dla piątej w rankingu WTA Tour Radwańskiej ćwierćfinał to najlepsze osiągnięcie w dotychczasowych startach w wielkoszlemowej imprezie na twardych kortach w Melbourne. Do tego etapu dotarła czterokrotnie - w 2008 roku i w trzech ostatnich edycjach.

Reklama

Na przeszkodzie w powtórzeniu teraz tego wyniku stanie jej 38. na światowej liście Garbine Muguruza. 20-letnia Hiszpanka to wschodząca gwiazda w tenisowym świecie. Na początku roku dotarła do ćwierćfinału turnieju WTA w Auckland, a tydzień później wygrała zawody w Hobart (w obu rywalizacja toczyła się na twardej nawierzchni). We wspomnianym australijskim mieście rok wcześniej triumfowała w deblu. To jej jedyne jak na razie zwycięstwa w imprezach tej rangi. W ubiegłorocznym debiucie w Australian Open odpadła w drugiej rundzie.

Dotychczasowa droga 24-letniej krakowianki i niżej sklasyfikowanej Muguruzy do 1/8 finału bieżącej edycji turnieju była bardzo podobna. Obie w drugiej rundzie zwyciężyły bez straty seta, a na otwarcie i w sobotę musiały rozegrać po trzy partie.

W poniedziałek zagrają przeciwko sobie po raz drugi. Poprzednio - dwa lata temu w 1/8 finału turnieju w Miami, także na twardym korcie - w dwóch setach wygrała Polka.

Zajmujący się od wielu lat tenisem dziennikarz Tomm Tebbutt, który na oficjalnej stronie imprezy typuje wyniki, stawia zdecydowanie na Radwańską. Według niego, rozstawiona z numerem piątym tenisistka ze swoją umiejętnością zmiany tempa oraz kierunku zagrań powinna zwyciężyć w dwóch setach.

Triumfatorka tego spotkania zmierzy się z rozstawioną z "dwójką" Białorusinką Wiktorią Azarenką lub Amerykanką Sloane Stephens (13.). Tebbutt nie ma wątpliwości - górą w tej parze będzie wiceliderka światowej listy.

24-letnia Polka po raz pierwszy w tym roku zaprezentuje się publiczności na Rod Laver Arena, głównym korcie Melbourne Park. Jej wszystkie dotychczasowe mecze odbyły się na drugim co do wielkości stadionie Rod Laver Arena.

Zawodniczki wyjdą na kort jednak dopiero późnym wieczorem miejscowego czasu. Przed nimi - o godz. 9 czasu polskiego - pojawią się na nim Francuz Jo-Wilfried Tsonga i Szwajcar Roger Federer. Rok temu zawodnicy ci spotkali się w ćwierćfinale imprezy w Melbourne i do wyłonienia zwycięzcy potrzebne było pięć partii, z czego dwie zakończyły się tie-breakiem.

Znacznie wcześniej zaplanowane są mecze trzeciej rundy debla, które także są przepustką do ćwierćfinału. Na korcie numer dwa - około godz. 2.30 w nocy - powinni rozpocząć rywalizację grający z "dziewiątką" Fyrstenberg i Matkowski, którzy zmierzą się z Danielem Nestorem i Nenadem Zimonjicem. Kanadyjsko-serbski debel wyeliminował ich w pierwszej połowie stycznia w ćwierćfinale turnieju ATP w Sydney. Mniej więcej o tej samej porze na korcie numer trzy powinni pojawić się Łukasz Kubot i Szwed Robert Lindstedt (14.), którzy podejmą chorwacko-brazylijski debel Ivan Dodig, Marcelo Melo (4.).

Fyrstenberg tego dnia jeszcze raz spotka się z Nestorem w meczu mikstów. Polakowi będzie partnerować Amerykanka Lisa Raymond, a Kanadyjczykowi Francuzka Kristina Mladenovic. Matkowski również weźmie udział w meczu 1/8 finału gry mieszanej. W parze z Czeszką Kvetą Peschke (rozstawieni z "siódemką") zagrają z Australijczykami Jarmilą Gajdosovą i Matthew Ebdenem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje