Reklama

Reklama

Australian Open: Agnieszka Radwańska w II rundzie

Rozstawiona z numerem czwartym Agnieszka Radwańska wygrała z Amerykanką Christiną McHale 6:2, 6:3 w pierwszej rundzie turnieju Australian Open. Nasza tenisistka zainaugurowała tym meczem 10. występ w wielkoszlemowej imprezie w Melbourne.

Była to czwarta konfrontacja czwartej w rankingu WTA Radwańskiej z 65. w tym zestawieniu McHale i trwała godzinę i 20 minut. Zawodniczki grały przy bardzo wysokiej temperaturze,  przekraczającej zdecydowanie 30 stopni Celsjusza. Tenisistki przy każdej przerwie korzystały z ręczników z lodem.

W trzech poprzednich spotkaniach 26-letnia obecnie Polka nie oddała młodszej o trzy lata rywalce łącznie ani jednego seta.

- Miałam bardzo udany czas posezonowy i mam nadzieję, że będą tutaj w stanie się dobrze zaprezentować. Zawsze dobrze się czułam w Australii, kocham tutejszą publiczność - mówiła Agnieszka po zakończeniu meczu. - Cieszę się, że udało mi się dzisiaj wygrać w dwóch setach - dodała.

Reklama

Spotkanie na Margaret Court Arena zaczęło się po myśli Radwańskiej. Czwarta w rankingu WTA Polka po przełamaniu prowadziła 2:0. Sklasyfikowana na 65. pozycji McHale początkowo wręcz pomagała rywalce prostymi błędami, a sama nie wykorzystywała nadarzających się okazji. Amerykanka jednak szybko się pozbierała, a dość niespodziewanie zaczęła się mylić Polka (w jednej z akcji niemal nie trafiła w głowę chłopca od podawania piłek), w efekcie zawodniczka z USA była bliska doprowadzenia do remisu.

Licytacja na "breaki" trwała w najlepsze. Upał dawał się we znaki tenisistkom. Ważnym momentem było utrzymanie podania przez Radwańską w siódmym gemie, mimo że przegrywała 15:40. Po chwili sama zanotowała czwarte w tym secie przełamanie i objęła prowadzenie w całym meczu.

Druga odsłona miała podobny przebieg - triumfatorka ostatniej edycji WTA Finals wygrywała 2:0, ale później zanotowała mały kryzys i za sprawą nieco biernej postawy wyciągnęła pomocną dłoń do przeciwniczki. McHale przejęła inicjatywę, odrobiła dwa gemy straty i na tablicy pojawił się wynik 3:3. McHale nie była jednak w stanie utrzymać takiej dyspozycji przez dłuższy czas. Wówczas przebudziła się Polka i nie pozwoliła już zawodniczce z USA na nawiązanie walki. Pojedynek zakończyła asem.

Łącznie punktowała bezpośrednio dzięki serwisowi trzy razy, a Amerykanka raz. Radwańska miała 18 uderzeń wygrywających i 14 niewymuszonych błędów. Po stronie jej rywalki było ich - odpowiednio - 24 i 28.

W sumie w poniedziałkowym spotkaniu obie tenisistki zanotowały aż 11 przełamań - siedem Isia, cztery jej rywalka.

Najlepszym wynikiem Radwańskiej w Australian Open jest półfinał sprzed dwóch lat, Amerykanka tylko raz - w 2012 roku - dotarła do trzeciej rundy.

W kolejnej rundzie tegorocznej edycji Polka zmierzy się z Eugenie Bouchard. Kanadyjka pokonała Serbkę Aleksandrę Krunić 6:3, 6:4.

Rozstawiona z "jedynką" Serena Williams pokonała włoską tenisistkę Camilę Giorgi 6:4, 7:5 w pierwszej rundzie. Broniąca tytułu Amerykanka walczy o siódmy triumf w wielkoszlemowej imprezie w Melbourne.

W pierwszym secie Williams dość szybko przełamała dwukrotnie 36. na światowej liście Giorgi i objęła prowadzenie 4:1. Po chwili jednak pozwoliła niżej notowanej rywalce na "breaka", a gdy Włoszka utrzymała podanie, to przewaga liderki rankingu WTA zmalała do jednego gema. Końcówka tej partii należała już jednak do Amerykanki.

W drugiej odsłonie walka przez dłuższy czas była wyrównana. Na początku zawodniczka z Italii, finalistka dwóch ostatnich edycji turnieju WTA w Katowicach, cztery razy wybroniła się przed przełamaniem. Nie udało jej się jednak tego powtórzyć przy stanie 5:5. W 12. gemie Williams nie straciła nawet punktu i zapewniła sobie awans do drugiej rundy.

Spotkanie trwało godzinę i 45 minut. Giorgi nieco pomogła przeciwniczce - zanotowała aż 12 podwójnych błędów i 32 niewymuszone.

Dwa poprzednie pojedynki tych tenisistek także bez straty seta wygrała słynna zawodniczka z USA.

W kolejnej fazie zmagań Amerykanka zmierzy się z Jeleną Ostapienko z Łotwy lub Su-Wei Hsieh z Tajwanu.

Poniedziałkowym zwycięstwem młodsza z sióstr Williams uspokoiła swoich kibiców. Po niespodziewanej porażce w półfinale US Open przedwcześnie zakończyła poprzedni sezon. Na początku stycznia z kolei skreczowała podczas Pucharu Hopmana z powodu kontuzji kolana.

Amerykanka walczy obecnie o 22. tytuł wielkoszlemowy. W rozgrywanym na twardych kortach Australian Open triumfowała sześć razy (2003, 2005, 2007, 2009-10 i 2015).

Rozstawiona z numerem pięć Maria Szarapowa bez większych problemów awansowała do drugiej rundy. Rosjanka pokonała debiutującą w imprezie tej rangi Japonkę Nao Hibino 6:1, 6:3.

W drugiej rundzie rywalką triumfatorki tych zawodów z 2008 roku i ubiegłorocznej finalistki będzie Białorusinka Aliaksandra Sasnowicz.

28-letnia Szarapowa w 12 wcześniejszych startach w Australian Open tylko dwa razy przegrała inauguracyjny pojedynek - w debiucie w 2003 roku oraz sześć lat temu.

Poniedziałkowy mecz był pierwszym tegorocznym występem Rosjanki, piątej obecnie w światowym rankingu. W planach miała też udział, na początku stycznia, w turnieju w Brisbane, ale zrezygnowała z powodu uraz przedramienia.

W poniedziałek w ciągu 75 minut spędzonych na korcie zaserwowała 11 asów, miała 28 uderzeń wygrywających, a popełniła 21 niewymuszonych błędów. Nieudane zagrania przydarzyły się jej głównie pod koniec drugiej partii, kiedy przegrała m.in. dwa gemy z rzędu.

Hibino zajmuje 56. pozycję na liście w WTA. W Wielkim Szlemie zagrała po raz pierwszy. Jedyny znaczący sukces w karierze odnotowała jesienią ubiegłego roku, kiedy zwyciężyła w turnieju w Taszkencie.

Z Melbourne po pierwszej rundzie pożegnała się Caroline Wozniacki. Rozstawiona z numerem 16. reprezentantka Danii przegrała z reprezentantką Kazachstanu Julią Putincewą 6:1, 6:7 (3-7), 4:6. Może nie jest to wielką sensacją, ale na pewno niespodzianka, przecież Wozniacki to była numer jeden żeńskiego tenisa. 25-letnia Caroline po łatwym wygraniu pierwszego seta, potem jednak straciła impet, przegrywając drugą partię w tie-breaku, a spotkanie zakończyło się przy drugiej piłce meczowej po tym, ja piłka uderzona przez Wozniacki zatrzymała się na taśmie.

W decydującej odsłonie reprezentantka Danii miała kłopoty z prawą kostką i prosiła o przerwę medyczną.

Wozniacki poprzednio mecz otwarcia w turnieju wielkoszlemowym przegrała w 2014 roku podczas Rolanda Garrosa. W Australian Open przydarzyło jej się to po raz pierwszy w karierze. Najlepszy wynik w Melbourne była liderka światowej listy zanotowała pięć lat temu, gdy dotarła do półfinału. Od tego czasu z każdym kolejnym startem systematycznie pogarszała się o jeden etap zmagań.

Niespełna 21-letnia Putincewa po raz czwarty startuje w pierwszej odsłonie Wielkiego Szlema w sezonie. W poniedziałek powtórzyła swój najlepszy wynik z imprez tej rangi. W Australii do drugiej fazy zmagań dotarła także w debiucie trzy lata temu.

Kolejną rywalką tej zawodniczki będzie Chinka Xinyun Han.

Wozniacki jest jedną z siedmiu rozstawionych tenisistek, które przegrały w poniedziałek inauguracyjne spotkanie w Australii. Podzieliła tym samym los: Włoszki Sary Errani (17.), Amerykanki Sloane Stephens (24.), Rosjanki Anastazji Pawliuczenkowej (26.), Słowaczki Anny Karoliny Schmiedlovej (27.), Niemki Andrei Petkovic (22.) oraz Australijki Samanthy Stosur (25.). Z imprezą pożegnała się tego dnia także Słowaczka Dominika Cibulkova, finalistka z 2014 roku.

Wyniki meczów 1. rundy gry pojedynczej kobiet:

Agnieszka Radwańska (Polska, 4.) - Christina McHale (USA) 6:2, 6:3

Serena Williams (USA, 1.) - Camila Giorgi (Włochy) 6:4, 7:5

Margarita Gasparjan (Rosja) - Sara Errani (Włochy, 17.) 1:6, 7:5, 6:1

Magdalena Rybarikova (Słowacja) - Yanina Wickmayer (Belgia) 3:6, 6:3, 7:5

Anna-Lena Friedsam (Niemcy) - Lourdes Dominguez (Hiszpania) 7:6 (7-3), 2:6, 6:1

Maria Sakkari (Grecja) - Wang Yafan (Chiny) 6:4, 1:6, 6:3

Carla Suarez (Hiszpania, 10.) - Viktorija Golubic (Szwajcaria) 7:5, 6:4

Nicole Gibbs (USA) - Klara Koukalova (Czechy) 6:2, 2:6, 6:1

Daria Gavrilova (Australia) - Lucie Hradecka (Czechy) 7:6 (7-3), 6:4

Petra Kvitova (Czechy, 6.) - Luksika Kumkhum (Tajlandia) 6:3, 6:1

Hsieh Su-Wei (Tajwan) - Jelena Ostapienko (Łotwa) 3:6, 7:5, 6:1

Daria Kasatkina (Rosja) - Anna Karolina Schmiedlova (Słowacja, 27.) 6:3, 6:3

Lauren Davis (USA) - Anastazja Pawliuczenkowa (Rosja, 26.) 1:6, 6:3, 6:4

Wang Qiang (Chiny) - Sloane Stephens (USA, 24.) 6:3, 6:3

Kristina Mladenovic (Francja, 28.) - Dominika Cibulkova (Słowacja) 6:3, 6:4

Kurumi Nara (Japonia) - Oceane Dodin (Francja) 7:6 (7-2), 6:2

Swietłana Kuzniecowa (Rosja, 23.) - Daniela Hantuchova (Słowacja) 6:0, 6:2

Belinda Bencic (Szwajcaria, 12.) - Alison Riske (USA) 6:4, 6:3

Roberta Vinci (Włochy, 13.) - Tamira Paszek (Austria) 6:4, 6:2

Xinyun Han (Chiny) - Mariana Duque (Kolumbia) 6:2, 2:1 i krecz Duque

Julia Putincewa (Kazachstan) - Caroline Wozniacki (Dania, 16.) 1:6, 7:6 (7-3), 6:4

Eugenie Bouchard (Kanada) - Aleksandra Krunić (Serbia) 6:3, 6:4

Kateryna Bondarenko (Ukraina) - Ajla Tomljanović (Chorwacja) 7:6 (7-2), 6:3

Aliaksandra Sasnowicz (Białoruś) - Jewgienia Rodina (Rosja) 6:3, 7:6 (7-2)

Maria Szarapowa (Rosja, 5.) - Nao Hibino (Japonia) 6:1, 6:3

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje