Reklama

Reklama

Australian Open: Agnieszka Radwańska przegrała z Venus Williams w 1/8 finału

Agnieszka Radwańska nie zagra w ćwierćfinale wielkoszlemowego Australian Open. Na Rod Laver Arena w Melbourne rozstawiona z numerem szóstym Polka przegrała z Amerykanką Venus Williams 3:6, 6:2, 1:6. Jeden dobry set w wykonaniu krakowianki to za mało, żeby znaleźć się w najlepszej ósemce. Radwańska grała nerwowo i bojaźliwie, a w ten sposób nie mogła zrobić wielkiej krzywdy starszej z sióstr Williams.

Był to dziesiąty oficjalny pojedynek szóstej w światowym rankingu Radwańskiej ze sklasyfikowaną o 12 pozycji niżej Williams.

Reklama

Radwańska przez trzy poprzednie rundy przeszła niemal jak burza, tracąc łącznie zaledwie dziewięć gemów. Starsza z sióstr Williams w dorobku ma siedem tytułów wielkoszlemowych, ale w ostatnich latach nie osiągała w imprezach tej rangi znaczących wyników. Bardziej doświadczonej rywalki nie lekceważyła Radwańska. "Granie przeciwko Venus to zawsze wielkie wyzwanie" - mówiła krakowianka i niestety sprawdziło się to na korcie. 

W pierwszym secie do stanu 3:3 zawodniczki zgodnie zdobywały gemy przy swoim podaniu. Przełomowy dla losów tej partii był siódmy gem, kiedy serwowała Radwańska. Walka trwała przed ponad kwadrans i raz jedna, a raz druga tenisistka miała szansę, żeby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Radwańska obroniła pięć break pointów, ale szóstego już nie dała rady. Krakowianka zaryzykowała decydując się na atak do siatki. Nie opłaciło się to, bo Williams znakomicie ją minęła.

Amerykanka poszła za ciosem i łatwo wygrała następnego gema przy własnym podaniu. Radwańska znalazła się pod ścianą. Znów oglądaliśmy zaciętą walkę i znów zwycięsko wyszła z niej Williams. Utytułowana Amerykanka wykorzystała czwartą piłkę setową uderzając precyzyjnie z forhendu w sam narożnik kortu.

W pierwszej partii Radwańska grała nerwowo i z dużym respektem dla rywalki. Polka bała się zaryzykować często grając za krótko i w środek kortu, co skrzętnie wykorzystywała Williams posyłając "bomby" z forhendu czy bekhendu.

Na drugą odsłonę krakowianka wyszła odmieniona, co pokazała już w pierwszym gemie. Radwańska w niczym nie przypominała tenisistki z pierwszego seta. Wreszcie to ona przejęła inicjatywę. Polka "goniła" rywalkę po korcie i przyniosło to efekty. W pierwszym gemie wprawdzie Williams wyszła z dużej opresji broniąc m.in. trzy break pointy, ale później rządziła Radwańska.

Zmuszona do biegania 34-letnia Amerykanka zaczęła popełniać coraz więcej prostych błędów, jak na przykład w ostatniej akcji trzeciego gema, kiedy z woleja posłała piłkę w aut. Radwańska "przełamała" wówczas serwis przeciwniczki i objęła prowadzenie 2:1. Polka w pełni kontrolowała wydarzenia na korcie, a sfrustrowana Williams praktycznie nie podjęła już walki w tej części spotkania. Radwańska "odskoczyła" na 5:1 i stało się jasne, że ten set padnie jej łupem. Amerykanka nie była w stanie zatrzymać rozpędzonej krakowianki, która drugą partię wygrała pewnie 6:2.

Miłe złego początki - tak w skrócie można opisać, to co się działo w trzecim secie. Radwańska na otwarcie "przełamała" serwis rywalki. Lepiej decydującego seta nie mogła rozpocząć. Tymczasem Williams już w następnym gemie odrobiła stratę, a chwilę później to ona prowadziła 2:1. Czwarty gem w wykonaniu Radwańskiej był bardzo słaby. Williams wygrała go na "sucho" (3:1), a co gorsza Polka wróciła do gry z pierwszej nieudanej partii.

Amerykanka wiedziała doskonale, że ma w rękach wielką szansę na wygranie meczu. Williams mocno ryzykowała i choć czasem przytrafiały się jej błędy, to w większości przypadków ryzyko przynosiło skutek. Radwańska została zepchnięta do defensywy. Polka ambitnie się broniła, ale samą obroną i oczekiwaniem na błąd rywalki meczu nie da się wygrać. Przykładem słabości krakowianki był gem szósty, którego Radwańska przy własnym podaniu przegrała do zera! W następnym Amerykanka przypieczętowała zwycięstwo w tym spotkaniu, a ostatni punkt zdobyła asem serwisowym.

 W ćwierćfinale Williams zmierzy się z inną Amerykanką Madison Keys.

Porażka w 1/8 finału oznacza dla Radwańskiej spadek z 6. na 8. miejsce w światowym rankingu.

Agnieszka Radwańska (Polska, 6) - Venus Williams (USA, 18) 3:6, 6:2, 1:6

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Agnieszka Radwańska - Venus Williams

Zapis relacji na urządzenia mobilne


Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Radwańska | Venus Williams | australian open

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje