Reklama

Reklama

Agnieszka Radwańska wygrała z Barborą Strycovą na Roland Garros

Agnieszka Radwańska po niesamowitym meczu pokonała 6:2, 6:7 (6-8), 6:2 Czeszkę Barborę Strycovą w meczu trzeciej rundy wielkoszlemowego turnieju Rolanda Garrosa na ziemnych kortach w Paryżu. Spotkanie trwało blisko 150 minut.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Radwańska - Strycova

Reklama

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne

Radwańska osiągnęła 1/8 finału. Kolejną rywalką Polki będzie 102. na świecie Bułgarka Cwetana Pironkowa, która wygrała dziś 6:2, 6:1 z Amerykanką Sloane Stephens (19.). Nieoczekiwanie z imprezy wycofał się Hiszpan Rafael Nadal, jej dziewięciokrotny triumfator.

Tradycyjnie już, na otwarcie meczu 27-letnia Krakowianka straciła swój serwis, ale od razu odrobiła stratę, a po kolejnym swoim gemie objęła prowadzenie 2:1.

Radwańska grała od początku swobodnie i regularnie, natomiast Strycova szarpała grę i punkty zdobywała pojedynczymi strzałami, często mocno zaskakującymi rywalkę, ale podejmowała też często nadmierne ryzyko i nie trafiała w kort.

Tę nieregularność wykorzystała idealnie Radwańska, która nieco przyspieszyła tempo gry przejęła inicjatywę w wymianach z głębi kortu. Skutkiem były coraz mniej pewne zagrania Czeszki, która chwilami była bezradna wobec punktującej ją precyzyjnymi uderzeniami przeciwniczki.

Krakowianka wyszła na 5:2 i 40-0 przy podaniu Strycovej. Jednak rozstrzygnęła losy partii na swoją korzyść - po 36 minutach - wykorzystując dopiero trzeciego setbola.

W drugim secie Radwańska przedłużyła serię do siedmiu wygranych z rzędu gemów i odskoczyła na 3:0. Jednak później, przy 3:1, przegrała swój serwis do zera i zaczęło się robić nerwowo, a Czeszka nieoczekiwanie objęła prowadzenie 5:3.

Po kolejnym zwrocie akcji i trzech wygranych gemach Polka prowadziła 6:5, ale rywalka wyrównała i doszło do tie-breaka. W nim również sytuacja zmieniała się dynamicznie, bowiem krakowianka odskoczyła na 5-3, by po chwili bronić pierwszego setbola przy 5-6.  Ta sztuka nie udała jej się przy 6-7, gdy drugą z rzędu wymianę skończyła trafiając z forhendu w siatkę, po godzinie i 54 minutach zaciętej walki.

Była krótka wściekłość, wypłakanie się ukradkiem w ręcznik w przerwie przed decydującym setem, co wyraźnie pomogło w obudzeniu sportowej złości. Chwile później na tablicy pojawił się korzystny wynik dla Polki 3:0, z dwoma "breakami", a następnie 4:1 i 5:2. Przy czym ta przewaga wynikała z tego tylko, że w drugim gemie Radwańska zdołała trzymać swoje podanie, przy samych obustronnych przełamaniach w pozostałych.

Drugi raz zwycięsko zakończyła krakowianka swój gem serwisowy na 6:2, przy pierwszym meczbolu, po dwóch godzinach i 29 minutach gry.

Wyniki meczów trzeciej rundy:

Agnieszka Radwańska (Polska, 2.) - Barbora Strycova (Czechy, 30.) 6:2, 6:7 (6-8), 6:2

Cwetana Pironkowa (Bułgaria) - Sloane Stephens (USA, 19) 6:2, 6:1

Swietłana Kuzniecowa (Rosja, 13) - Anastazja Pawliuczenkowa (Rosja, 24) 6:1, 6:4

Shelby Rogers (USA) - Petra Kvitova (Czechy, 10) 6:0 6:7 (3-7), 6:0

Samantha Stosur (Australia, 21) - Lucie Safarova (Czechy, 11) 6:3, 6:7 (0-7), 7:5

Irina Begu (Rumunia, 25) - Annika Beck (Niemcy) 6:4, 2:6, 6:1

Simona Halep (Rumunia, 6) - Naomi Osaka (Japonia) 4:6, 6:2, 6:3

Garbine Muguruza (Hiszpania, 4) - Yanina Wickmayer (Belgia) 6:3, 6:0

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje