Reklama

Reklama

Agnieszka Radwańska wyeliminowała Pawliuczenkową w US Open

Ciężko grało się Agnieszce Radwańskiej z Anastazją Pawliuczenkową (32.). Rozstawiona z numerem 3. Polka po blisko dwugodzinnym boju pokonała Rosjankę 6:4, 7:6 (7-1) w trzeciej rundzie wielkoszlemowego turnieju US Open (z pulą nagród 25,526 mln dol.) na twardych kortach w Nowym Jorku.

W meczu o awans do ćwierćfinału na drodze 24-letniej Polki stanie inna Rosjanka Jekaterina Makarowa (nr 24.), która wyeliminowała półfinalistkę tegorocznego Wimbledonu - Niemkę polskiego pochodzenia Sabine Lisicki (16.) 6:4, 7:5.

Reklama

Radwańska zmierzyła się dotąd dwukrotnie z Pawliuczenkową; raz wygrała, raz przegrała.

Piątkowy mecz wyznaczono jako pierwszy na Luis Armstrong Stadium - drugim co do wielkości obiekcie nowojorskiego kompleksu.

Radwańska rozpoczęła od własnego podania. Zanotowała co prawda podwójny błąd serwisowy, ale wygrała pierwszego gema do 15. Drugi padł łupem Rosjanki, między innymi dzięki dwóm asom serwisowym.

W czwartym gemie Polka prowadziła już 30:0, ale nieźle serwująca rywalka nie dała się przełamać. Kolejnego "Isia" wygrała bez straty punktu, a w szóstym przełamała rywalkę, która dobrą grę przeplatała niewymuszonymi błędami.

Gdy wydawało się, że Radwańska ma otwartą drogę do wygrania seta, Rosjanka odrobiła stratę przełamania, a po chwili wygrała własne podanie i zrobiło się 4:4.

W dziewiątym gemie Pawliuczenkowa była bardzo bliska przełamania Polki, ostatecznie to Radwańska cieszyła się z wygranego gema. Pierwszego seta wygrała Polka 6:4.

Drugi set, podobnie jak pierwszy, zaczął się od podania Radwańskiej, ale to Pawliuczenkowa cieszyła się z przełamania Polki i objęła prowadzenie w tej partii. Na szczęście Agnieszka szybko odrobiła stratę przełamania, przejęła kontrolę nad grą i po chwili prowadziła już 2:1. Kolejne gemy wygrywały na przemian obie zawodniczki.

Bardzo długi był siódmy gem w drugim secie. Radwańska obroniła dwa break-pointy i mimo że, co do niej niepodobne, przytrafiały się jej fatalne niewymuszone błędy objęła prowadzenie 4:3. Pawliuczenkowa odpowiedziała wygraniem gema serwisowego do zera.

Przy stanie 5:4 dwie piłki dzieliły Polkę od awansu do kolejnej rundy, Rosjanka wybrnęła jednak z opresji i doprowadziła do remisu. Po chwili "Isia" pewnie "na sucho" wygrała kolejnego gema i znów była bliżej triumfu w meczu. Pawliuczenkowa nie zmarnowała własnego podania i doprowadziła do tie-breaka.

W decydującej rozgrywce grała już tylko jedna zawodniczka. Agnieszka Radwańska wygrała tie-breaka 7-1 i po godzinie i 57 minutach zakończyła mecz zwycięstwem.

Wyniki piątkowych spotkań trzeciej rundy gry pojedynczej kobiet:

Agnieszka Radwańska (Polska, 3) - Anastazja Pawliuczenkowa (Rosja, 32) 6:4, 7:6 (7-1)

Na Li (Chiny, 5) - Laura Robson (W.Brytania, 30) 6:2, 7:5

Sloane Stephens (USA, 15) - Jamie Hampton (USA, 23) 6:1, 6:3

Jekaterina Makarowa (Rosja, 24) - Sabine Lisicki (Niemcy, 16) 6:4, 7:5

Jelena Jankovic (Serbia) - Kurumi Nara (Japonia) 6:4, 7:6 (7-5)

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Radwańska | us open | Anastazja Pawliuczenkowa | tenis | WTA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje