Reklama

Reklama

Agnieszka Radwańska w ćwierćfinale Australian Open

Agnieszka Radwańska wygrała z Serbką Aną Ivanović 6:2, 6:4 w meczu 1/8 finału wielkoszlemowego Australian Open, który odbywa się w Melbourne. Jej przeciwniczką w ćwierćfinale będzie Chinka Na Li. Krakowianka po raz czwarty w karierze doszła do tej fazy australijskiej imprezy.

Zobacz zapis tekstowej relacji na żywo z tego wydarzenia

Polka ma niesamowity początek sezonu, który przecież dopiero się zaczął. Wygrała 13 kolejnych meczów i to bez straty seta, odnosząc po drodze zwycięstwa w dwóch turniejach WTA. W rankingu wciąż utrzymuje się na czwartym miejscu.

- Na razie dobrze mi idzie. Mam nadzieję, że 13 nie będzie złym omenem - stwierdziła po trwającym godzinę i 10 minut spotkaniu bardzo zadowolona Polka. Mimo że pojedynek trwał krótko, to Isia doceniła postawę rywalki. - Grałyśmy ze sobą wiele razy i zawsze były to dobre mecze. Dzisiaj też nie było to łatwe spotkanie - tłumaczyła Radwańska.

Reklama

Polka spotkała się z Serbką po raz ósmy i wygrała po raz piąty i to z rzędu. Ivanović pokonywała krakowiankę, kiedy była jedną z najlepszych tenisistek na świecie (numer jeden, triumf w Rolandzie Garrosie), ale teraz musi gonić czołówkę.

- Muszę wyważyć proporcje między agresją a cierpliwością - mówiła dzień przed pojedynkiem z Radwańską Serbka. Chyba nie do końca jej się to udało, ponieważ w niedzielnym meczu popełniła aż 34 niewymuszone błędy, przy tylko czterech Polki. Co prawda Ana była zdecydowanie lepsza w wygrywanych piłkach: 35-14, ale jej bilans wyniósł tylko jeden na plus, podczas gdy krakowianki aż 10.

Innym kluczem do sukcesu Agnieszki był fakt, że ani razu nie dała się przełamać, a rywalce przytrafiło się to trzykrotnie. Pierwszy już w inaugurującym gemie. Potem Ivanović zaczęła grać trochę lepiej, w czwartym gemie miała nawet dwa break-pointy, ale nie potrafiła ich wykorzystać. W tym gemie Polka pokazała też wielką intuicję, ponieważ gdy przy stanie 0:30 została minięta przez Serbkę, postanowiła sprawdzić piłkę i okazało się, że był minimalny aut. Ze stanu 0:40 byłoby zdecydowanie trudniej odrobić straty.

Ivanović straciła pewność uderzenia. W siódmym gemie powtórnie dała się przełamać, a następny Radwańska wygrała bez straty punktu, kończąc seta asem.

Druga partia do pewnego momentu była kopią pierwszej. Już na początku Serbka pozwoliła odebrać sobie serwis, a po chwili krakowianka podwyższyła na 2:0. Po utrzymaniu swojego podania Ana w czwartym gemie miała trzy szanse na przełamanie, bez powodzenia. W szóstym dwie kolejne, ale również nie udało jej się odrobić straty. Lepsza gra Ivanović wynikała z tego, że częściej chodziła do siatki i była w tym elemencie skuteczna (wygrała 15 z 21 wypadów, czyli 71 procent).

Radwańskiej wystarczyło jednak utrzymywać własne podanie, co robiła, a w dziesiątym gemie, w którym wygrała wszystkie cztery piłki, zakończyła mecz asem serwisowym.

W rozegranych wcześniej w niedzielę meczach 1/8 finału doszło do jednej niespodzianki. Niemiecka tenisistka o polskich korzeniach Angelique Kerber, rozstawiona z numerem piątym, przegrała z Rosjanką Jekateriną Makarową (nr 19.) 5:7, 4:6.

W swoim drugim ćwierćfinale w Wielkim Szlemie (pierwszy osiągnęła w Australii przed rokiem) Makarowa zmierzy się z rodaczką Marią Szarapową. Wiceliderka rankingu WTA Tour pokonała Belgijkę Kirsten Flipkens 6:1, 6:0.

W trzecim niedzielnym meczu 1/8 finału Chinka Na Li (6.) pokonała Niemkę Julia Goerges (18.) 7:6, 6:1 i to ona będzie rywalką Radwańskiej.

Wyniki spotkań czwartej rundy:

Agnieszka Radwańska (Polska, 4.) - Ana Ivanović (Serbia, 13.) 6:2, 6:4

Maria Szarapowa (Rosja, 2.) - Kirsten Flipkens (Belgia) 6:1, 6:0

Jekaterina Makarowa (Rosja, 19.) - Angelique Kerber (Niemcy, 5.) 7:5, 6:4

Na Li (Chiny, 6.) - Julia Goerges (Niemcy, 18.) 7:6 (8-6), 6:1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy