Reklama

Reklama

Agnieszka Radwańska rozstawiona z numerem trzecim w Australian Open

Agnieszka Radwańska będzie rozstawiona z numerem trzecim w rozpoczynającym się w poniedziałek wielkoszlemowym Australian Open.

Organizatorzy pierwszej w roku imprezy wielkoszlemowej dzisiaj ogłosili nazwiska rozstawionych.

Reklama

Listę wśród kobiet otwiera broniąca tytułu liderka rankingu Angelique Kerber.

Za Niemką polskiego pochodzenia rozstawione zostały Amerykanka Serena Williams, która wygrała ten turniej sześć razy, Radwańska i Rumunka Simona Halep.

Czołową "10" uzupełniają: Czeszka Karolina Pliszkova, Słowaczka Dominika Cibulkova, Hiszpanka Garbine Muguruza, Rosjanka Swietłana Kuzniecowa, Brytyjka Johanna Konta i Hiszpanka Carla Suarez Navarro.

W piątek w Melbourne odbędzie się losowanie drabinek.

Półroczna przerwa spowodowana kłopotami zdrowotnymi sprawiła, że słynny szwajcarski tenisista Roger Federer został rozstawiony z numerem... 17.

17-krotny triumfator turniejów tej rangi, który na początku roku rozegrał pierwszy mecz od lipca, zakończył poprzedni sezon na 16. pozycji w światowym rankingu. W ubiegłym tygodniu wyprzedził go jednak, dzięki zwycięstwu w Brisbane, Bułgar Grigor Dymitrow. 17. miejsce oznacza, że 35-letni Szwajcar, który cztery razy był najlepszy na kortach Melbourne Park, już w trzeciej rundzie może trafić na zawodnika z czołowej "10" klasyfikacji ATP.

W rywalizacji mężczyzn z numerem pierwszym rozstawiony będzie lider rankingu Brytyjczyk Andy Murray, a "dwójka" przypadła sześciokrotnemu zwycięzcy Australian Open Serbowi Novakowi Djokoviciowi.

Kolejne numery przypadły: kanadyjskiemu finaliście ostatniego Wimbledonu Milosowi Raonicowi, mistrzowi US Open 2016 Szwajcarowi Stanowi Wawrince, Japończykowi Keiowi Nishikoriemu, Francuzowi Gaelowi Monfilsowi, Chorwatowi Marinowi Cziliciowi, Austriakowi Dominicowi Thiemowi, 14-krotnemu triumfatorowi imprez wielkoszlemowych Hiszpanowi Rafaelowi Nadalowi i Czechowi Tomaszowi Berdychowi.

- Roger z "17", Rafa Nadal z "dziewiątką". Stosunkowo szybko można trafić na wielkich mistrzów. To wcale nie jest dobra wiadomość dla nas, ale świetna dla kibiców - przyznał Nishikori.

Ty też możesz pomóc! Czekamy na Twoje wsparcie na pomagam.interia.pl!

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Radwańska | australian open

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje