Reklama

Reklama

Agnieszka Radwańska przegrała z Dominiką Cibulkovą w Eastbourne

Dzień po rozpoczęciu spotkania udało się je dokończyć, ale z fatalnym skutkiem dla Agnieszki Radwańskiej. Polka przegrała 6:4, 6:7 (1-7), 3:6 ze Słowaczką Dominiką Cibulkovą w ćwierćfinale tenisowego turnieju na trawiastych kortach w Eastbourne.

Gdyby Radwańska pokonała Słowaczkę, jeszcze dziś rozegrałaby kolejne spotkanie. W półfinale czekała już bowiem Portorykanka Monica Puig, która wczoraj wyeliminowała Francuzkę Kristinę Mladenović.

Reklama

Starcie Radwańskiej z Cibulkovą przerywano w czwartek z powodu opadów deszczu trzykrotnie, po raz ostatni przy stanie 6:4, 3:2 dla naszej tenisistki.

Dzisiaj zawodniczki przywitała piękna, słoneczna pogoda, a mecz wznowiła serwisem Radwańska. Niestety Polka już na początek dała się przełamać i Cibulkova odrobiła stratę.

Słowaczka szybko złapała wiatr w żagle, poszła za ciosem i momentalnie wyszła na prowadzenie 4:3 w drugiej partii. Radwańska przebudziła się przy swoim podaniu. Oddała rywalce tylko jeden punkt, kończąc gema na 4:4 znakomitym serwisem, z którym nie poradziła sobie Słowaczka.

Osiem i pół minuty trwał znakomity, dziewiąty gem, składający się z 11 punktów i kapitalnych wymian. Cibulkova musiała bronić break-pointa, ale nie dała się przełamać naszej tenisistce. Radwańska wyrównała na 5:5, znów popisując się rewelacyjnym serwisem na koniec gema.

Obie zawodniczki wygrały kolejne swoje podania, doprowadzając do tie-breaka. W dodatkowej rozgrywce Słowaczka objęła prowadzenie 2-0. Radwańska odpowiedziała kolejnym kapitalnym serwisem, ale potem brakło jej paru centymetrów, gdy zagrała "ratunkowego" loba. Cibulkova odskoczyła na 5-1 po kolejnym aucie Polki i nie oddała już tego seta, zdobywając dwa kolejne punkty.

Trzecią partię rywalki rozpoczęły od wygrania własnych gemów serwisowych. W trzecim gemie Radwańska prowadziła już 40:15, ale Cibulkova doprowadziła do wyrównania. To Agnieszka zachowała jednak więcej zimnej krwi w końcówce i objęła prowadzenie 2:1.

Nasza zawodniczka miała okazję na przełamanie na 3:1, ale Cibulkova obroniła dwa break-pointy, przegrywając już 15:40. Przy stanie 3:3 doszło do pierwszego przełamania w trzecim secie, na korzyść Cibulkovej. W długim gemie Radwańska obroniła jednego break-pointa, rywalkę za to uratował challenge i to ona otworzyła sobie drogę do wygrania meczu.

Słowaczka nie zmarnowała okazji. Wygrała ostatnie dwa gemy, na koniec jeszcze raz przełamując Radwańską i wykorzystując pierwszą piłkę meczową.

Wyniki ćwierćfinałów gry pojedynczej:

Agnieszka Radwańska (Polska, 1) - Dominika Cibulkova (Słowacja, 12) 6:4, 6:7 (2-7), 3:6 

Monica Puig (Portoryko) - Kristina Mladenovic (Francja) 7:6 (8-6), 4:6, 6:3 

Karolina Pliszkova (Czechy, 10) - Jelena Wiesnina (Rosja) 6:1, 6:3 

Johanna Konta (W. Brytania, 11) - Jekaterina Makarowa (Rosja) 7:6 (7-5), 6:4

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Radwańska | Dominika Cibulkova | tenis

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje