Reklama

Reklama

Agnieszka Radwańska przegrała z Camilą Giorgi w ćwierćfinale w Sydney

Agnieszka Radwańska zakończyła przygodę z Sydney. Polka przegrała 1:6, 2:6 z Włoszką Camilą Giorgi w ćwierćfinale turnieju WTA na twardych kortach. Mecz trwał 84 minuty.

Giorgi spotka się w półfinale z Angelique Kerber. Reprezentantka Niemiec wygrała dziś 6:3, 6:1 ze Słowaczką Dominiką Cibulkovą. W drugim półfinale zagrają reprezentantki Australii: Daria Gavrilova i Ashleigh Barty.

Reklama

Zajmująca 28. miejsce w rankingu WTA Radwańska pokonała w poprzedniej rundzie 7:6 (7-4), 6:0 Amerykankę Catherine Bellis. Plasująca się na 100. pozycji w światowym notowaniu Giorgi wyeliminowała wczoraj Czeszkę Petrę Kvitovą, wygrywając 7:6 (9-7), 6:2.

Dzisiejsze spotkanie rozpoczęło się od podania Giorgi. Radwańska zaczęła od returnu w siatkę, ale po dwóch dłuższych wymianach objęła prowadzenie 30:15. Jednak z serwisem 187 km/h Włoszki musiała mieć kłopoty i przegrała gema otwierającego. W drugim słabo serwująca Polka pozwoliła rywalce przejść do ofensywy i była pod ścianą. Obroniła jednak dwa break-pointy, ale po kilku kolejnych wymianach dała się przełamać na 0:2. Po chwili było już 3:0 dla mocno serwującej i zdecydowanej w ataku Włoszki.

Radwańska miała kłopoty też w czwartym gemie przy swoim podaniu, ale szczęśliwie zapisała go na swoim koncie, gdy Giorgi wyraźnie wyrzuciła piłkę w aut. Nie załamało to jednak pewnie grającej Włoszki, która następnego gema wygrała do 15, kończąc go asem serwisowym. Polka w szóstym gemie prowadziła już 30:0, ale jej wciąż powtarzające się kłopoty z pierwszym podaniem pozwoliły Giorgi po raz drugi przełamać Radwańską i objąć prowadzenie 5:1. Tego gema Agnieszka zakończyła podwójnym błędem serwisowym.

Giorgi serwowała po zwycięstwo w secie i zaczęła od asa. Radwańska odpowiedziała efektowną akcją przy siatce. Po chwili ratowała się challenge'em, który okazał się dla niej korzystny, bo piłka zahaczyła o linię chyba o milimetr. Włoszka pierwszą piłkę setową posłała w aut. Zrehabilitowała się afektownym asem, ale za moment zmarnowała kolejnego setbola. Następny as i wygrana wymiana pozwoliły Giorgi cieszyć się z wygranej w pierwszej partii.

Pierwszy gem na otwarcie drugiego seta był długi i ostatecznie padł łupem Radwańskiej po 11 rozegranych piłkach. Polka miała dwie szanse na przełamanie w kolejnym gemie, ale nie wykorzystała okazji. Przy stanie po 40 w drugim gemie Giorgi posłała piątego asa w meczu, ale zaraz wysłała piłkę w aut. Ostatecznie Włoszka obroniła swoje podanie i było 1:1. Giorgi objęła prowadzenie 30:0 przy serwisie Radwańskiej, ale nie poszła za ciosem. Trzy piłki z rzędu wysłała w aut i to nasza tenisistka wyszła na 2:1.

W czwartym gemie Włoszka prowadziła już 40:15, ale Radwańska podkręciła tempo. Po chwili to Giorgi musiała bronić dwóch break-pointów. Drugiego obroniła asem i po raz drugi w tym secie szczęśliwie utrzymała serwis. Co nie udało się Polce, udało się jej rywalce. W piątym gemie włoska tenisistka przełamała Agnieszkę i objęła prowadzenie 3:2. W kolejnym rozprawiła się z Polką do zera i prowadziła już 4:2.

Przy swoim serwisie Radwańska wygrywała 30:0 i 40:15. Giorgi zdobyła jednak cztery punkty z rzędu i drugi raz w tej partii przełamała Radwańską.

Włoszka serwowała po zwycięstwo w meczu, ale zaczęła od podwójnego błędu serwisowego. Szybko się jednak podniosła. Posłała asa na 40:30 i miała piłkę meczową. Nie utrzymała jednak nerwów na wodzy i znów popełniła podwójny błąd. Wykorzystała za to kolejną piłkę meczową, gdy Polska wyrzuciła piłkę w aut.

Wyniki ćwierćfinałów:

Camila Giorgi (Włochy) - Agnieszka Radwańska (Polska)  6:1, 6:2

Angelique Kerber (Niemcy) - Dominika Cibulkova (Słowacja)  6:3, 6:1

Ashleigh Barty (Australia) - Barbora Strycova (Czechy)  6:3, 6:2

Daria Gavrilova (Australia) - Garbine Muguruza (Hiszpania) walkower (Muguruza wycofała się z powodu kontuzji)

WS

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Radwańska | Camila Giorgi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje