Reklama

Reklama

Agnieszka Radwańska przegrała z Anną Schmiedlovą w Cincinnati

Walcząca z kontuzją palca, rywalką i własną niemocą Agnieszka Radwańska przegrała 6:4, 3:6, 1:6 ze Słowaczką Anną Schmiedlovą w pierwszej rundzie tenisowego turnieju WTA na twardych kortach w Cincinnati. Mecz trwał dwie godziny i 26 minut.

Zwyciężczyni w drugiej rundzie zagra z Iriną-Camelią Begu. 28. w rankingu Rumunka na otwarcie pokonała 6:4, 6:4 Francuzkę Alize Cornet.

W ubiegłym tygodniu 26-letnia Radwańska dotarła do ćwierćfinału turnieju w Toronto. W poniedziałek spadła na 15. miejsce w rankingu WTA.

20-letnia Schmiedlova sklasyfikowana jest na 41. miejscu listy światowej. To właśnie Słowaczka zaczęła mecz od własnego serwisu i spokojnie wygrała pierwszego gema do 15.

Grająca tym razem w lśniącej, białej sukience Radwańska drugiego gema rozpoczęła asem serwisowym (tak samo zaczęła czwartego) i zakończyła go, nie oddając rywalce ani jednego punktu.

Reklama

W długim trzecim gemie Schmiedlova prowadziła 40:15, ale po chwili musiała bronić dwóch break-pointów. Ostatecznie Słowaczka obroniła własny serwis, mimo że dwa asy przeplatała dwoma podwójnymi błędami serwisowymi.

Radwańska dała się przełamać na 2:4. Pierwszego break-pointa obroniła kapitalną kontrą na koniec kortu. Potem zaserwowała asa, ale przytrafił się jej także podwójny błąd. Drugiej okazji Schmiedlova już nie zmarnowała.

Po serii efektownych obron daleko poza kortem, "Isia" miała szanse na przełamanie powrotne. I wykorzystała ją, choć dopiero przy drugim break-poincie. Radwańska nie zmarnowała okazji i po chwili doprowadziła do stanu 4:4.

W następnym gemie krakowianka miała dwie szanse na przełamanie i drugą wykorzystała, wygrywając trzeciego gema z rzędu. Radwańska serwowała po wygraną w secie i nie zmarnowała okazji. Po 59 minutach gry asem serwisowym zakończyła pierwszą partię - 6:4.

Już w drugim gemie drugiego seta Radwańska została przełamana. Świetnie biegająca Schmiedlova przeszła do ofensywy, zaskakiwała też Agnieszkę forhendami wzdłuż linii i objęła prowadzenie 3:0.

Przy stanie 1:3 Radwańska poprosiła o przerwę medyczną z powodu kontuzji palca u prawej ręki. Po opatrzeniu rany krakowianka gładko oddała kolejnego gema, zakończonego asem przez Schmiedlovą.

Przy stanie 2:5 Polka popełniała proste błędy, aż bezradnie machnęła ręką. Po chwili jednak wzięła się do roboty i obroniła dwa setbole, wygrywając gema. Na więcej jednak nie było ją stać w tej partii, którą oddała do trzech.

Pierwszy gem trzeciego seta to lawina błędów z obu stron. Agnieszka prowadziła 40:15, by po chwili bronić break-pointa. Niezadowolona ze swojej postawy Polka wygrała w końcu tego gema. Niedługo później przegrywała jednak 1:2, gdy po raz pierwszy w tym secie przełamała ją Schmiedlova.

Radwańska nie wykorzystała break-pointa na 2:2, za to za chwilę dała się przełamać na 1:4. W kolejnym gemie przeszkodziło Polce zagranie rywalki po taśmie, na niewiele zdało się też efektowne zagranie "Isi" tyłem do siatki.

Przełamanie na koniec dało Schmiedlovej wygraną 6:1 w trzecim secie i zwycięstwo w meczu.

Wynik meczu I rundy:

Agnieszka Radwańska (Polska, 13.) - Anna Schmiedlova (Słowacja) 6:4, 3:6, 1:6

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje