Reklama

Reklama

Agnieszka Radwańska po wygranej w Australian Open: Miałam szczęście

- Miałam szczęście - krótko skwitowała wygraną w 1/8 finału Australian Open Agnieszka Radwańska. W pokonanym polu zostawiła Niemkę Annę-Lenę Friedsam.

Polka zwyciężyła 6:7, 6:1, 7:5 i awansowała do ćwierćfinału Australian Open, w którym zmierzy się z Carlą Suarez Navarro.

Reklama

Wygrana z 22-letnią Niemką przyszła jednak Radwańskiej z dużym trudem. Polka przegrała pierwszego seta, a w trzecim już była pod ścianą, gdy nagle urazu doznała Friedsam.

Przez kontuzję uda zwijała się z bólu, płakała i z wielkim trudem odbijała kolejne piłki. Gdyby nie niedyspozycja Niemki w końcówce spotkania, wynik 1/8 mógłby być zupełnie inny.

- Mam tylko nadzieję, że nic poważnego jej się nie stało. Życzę jej powodzenia, ale tego dnia ostatecznie to ja miałam szczęście - powiedziała najlepsza polska tenisistka tuż po meczu.

- To był bardzo trudny dzień. Friedsam była niesamowita, a ja byłam w małych opałach w pierwszym i trzecim secie - dodała Radwańska.

- Cieszę się, że po raz kolejny dotarłam tu do ćwierćfinału. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, by po raz pierwszy zagrać w finale - zakończyła Polka.

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Radwańska | Anna-Lena Friedsam | australian open

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje