Reklama

Reklama

Agnieszka Radwańska: Pierwszy set był dość nietypowy

- Pierwszy set był dość nietypowy, wygrałam jedną piłką. W drugim wszystko zaczęło się już dobrze układać - powiedziała Agnieszka Radwańska po zwycięstwie nad Simoną Halep w fazie grupowej turnieju WTA Finals w Singapurze.

Radwańska musiała wygrać z Halep w dwóch setach, żeby przedłużyć szansę na awans do półfinału. Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego dokonała tego w niesamowitych okolicznościach. W tie-breaku pierwszego seta krakowianka przegrywała już 1-5, ale potem zdobyła sześć punktów z rzędu! W drugim secie przewaga Radwańskiej nie podlegała dyskusji o czym świadczy wynik - 6:1.

"Na pewno bardzo dobry mecz z obu stron i bardzo się cieszę, że wygrałam z taką zawodniczką - podkreśliła Radwańska.

Polka swoje zadanie wykonała i musiała czekać na korzystne rozstrzygnięcie w meczu Marii Szarapowej z Flavią Pennettą. Rosjanka pomogła Radwańskiej wygrywając w dwóch setach 7:5, 6:1. Dzięki temu, to właśnie Radwańska i Szarapowa awansowały do półfinału z Grupy Czerwonej.

Po spotkaniu z Halep Radwańska przyznała, że pozostaje jej kibicować Szarapowej. "Od niej wszystko zależy, czy będę grała w półfinale czy nie" - stwierdziła nasza rakieta numer jeden.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje