Reklama

Reklama

Agnieszka Radwańska - Petra Kvitova 5:7, 4:6 w ćwierćfinale turnieju w New Haven

Agnieszka Radwańska (rozstawiona z numerem 7.) przegrała 5:7, 4:6 z Petrą Kvitovą (2.) w ćwierćfinale turnieju WTA w New Haven. W pierwszej partii "Isia" serwowała, aby wygrać seta, ale nie wykorzystała tej szansy.

Radwańska dwie pierwsze rundy przeszła bez straty seta. Pokonała Coco Vandeweghe i Alize Cornet. Kvitova najpierw miała wolny los, a w 1/8 okazała się lepsza od Madison Keys.

Początek meczu był obiecujący dla Polki. W pierwszym gemie przełamała Czeszkę, głównie dzięki błędom rywalki. Kvitova błyskawicznie odrobiła straty, a potem udało jej się wygrać własny serwis i wyszła na prowadzenie 2:1.

Gra toczyła się pod dyktando Kvitovej, ale dwukrotna zwyciężczyni Wimbledonu popełniała także dużo błędów (2:3). W szóstym gemie Kvitova miała break-pointy, ale "Isia" się obroniła.

Reklama

Kolejny gem trwał ponad 10 minut! Radwańska przełamała rywalkę i wyszła na prowadzenie 4:3! Krakowianka dołożyła później gema przy własnym podaniu i była o krok od wygrania pierwszego seta. "Isia" nie wykorzystała tej szansy. Przy stanie 5:4 przegrała swój serwis, a gem skończyła podwójnym błędem serwisowym.

Kolejne dwa gemy błyskawicznie wygrała Kvitova. Najpierw bez straty punktu przy własnym podaniu, a potem do 15 przy serwisie Radwańskiej. Kvitova przestała popełniać błędy, a Polka była bezradna przy mocnych zagraniach rywalki.

W pierwszym secie Kvitova zanotowała 23 zwycięskie zagrania. Radwańska tylko cztery.

Drugi set rozpoczął się tak samo jak pierwszy. "Isia" przełamała rywalkę, ale tak jak poprzednio, od razu nastąpiła odpowiedź (1:1).

Później obie tenisistki spokojnie wygrywały własne podania. Przy stanie 4:4 zdenerwowana Radwańska rzuciła rakietą. Złość nie pomogła. Gema wygrała Kvitova. Czeszka nadal prowadziła grę, ale nie mogła wyeliminować prostych błędów.

Przy stanie 4:5 serwowała Radwańska. Kvitova miała dwie piłki setowe. Przy pierwszej zagrała w aut po bardzo długiej akcji. Przy drugiej w siatkę z bekhendu uderzyła "Isia". Czeszka wygrała drugiego seta 6:4 i awansowała do półfinału!

- To był bardzo dobry mecz. Agnieszka świetnie returnuje. Cieszę się, że udało mi się wygrać w dwóch setach. Gram tak, jak najlepiej potrafię, bo z Agnieszką tylko tak można. To sprytna zawodniczka. Chciałam rozstrzygać akcje pierwszym i drugim uderzeniem, ale musiałam też być cierpliwa - podsumowała po spotkaniu Kvitova.

Tenisistki te zmierzyły się po raz ósmy w imprezach uwzględnianych przez WTA. Bilans jest korzystny dla Czeszki, która wygrała sześć razy. Polka wygrała poprzedni z ich meczów - w październiku ubiegłego roku w turnieju WTA Finals na twardych kortach w Singapurze 6:2, 6:3.

Wcześniej krakowianka wygrała w New Haven z Francuzką Alize Cornet 6:4, 6:2 i Amerykanką Coco Vandeweghe 6:0, 6:2.

26-letnia Polka w ostatnich latach nie startowała regularnie w tej imprezie. Rywalizowała w niej wcześniej cztery razy - poprzednio trzy lata temu. Zawsze kończyła występ na 1/8 finału. Dwukrotnie - sześć lat temu i w 2012 roku - skreczowała.

W półfinale Kvitova zagra z Caroline Wozniacki. Rozstawiona z numerem trzecim Dunka polskiego pochodzenia w ćwierćfinale pokonała Francuzkę Caroline Garcię 6:3, 6:0.

W drugim półfinale Czeszka Lucie Szafarzova (4.) zagra z Ukrainką Lesią Curenko.

Turniej ten jest ostatnim sprawdzianem przed rozpoczynającym się 31 sierpnia wielkoszlemowym US Open w Nowym Jorku.

Wyniki ćwierćfinałów gry pojedynczej:

Petra Kvitova (Czechy, 2.) - Agnieszka Radwańska (Polska, 7.) 7:5, 6:4

Caroline Wozniacki (Dania, 3.) - Caroline Garcia (Francja) 6:3, 6:0

Lucie Szafarzova (Czechy, 4.) - Dominika Cibulkova (Słowacja) 6:7 (4-7), 6:4, 7:5

Lesia Curenko (Ukraina) - Karolina Pliszkova (Czechy, 5.) 6:2, 6:2

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy