Reklama

Reklama

Agnieszka Radwańska o swoich najbliższych planach

- Przez najbliższe trzy tygodnie nie wezmę rakiety do ręki i nie pójdę na siłownię - zarzeka się Agnieszka Radwańska, która 1 listopada wygrała mistrzostwa WTA w Singapurze.

To największy sukces w karierze 26-letniej Polki, która w drodze do tego triumfu pokonała Rumunkę Simonę Halep, numer dwa światowego rankingu, Hiszpankę Garbine Muguruzę, numer trzy, oraz Czeszkę Petrę Kvitovą, numer pięć.

Nic dziwnego, że Agnieszka zamierza teraz odpocząć od tenisa.

- Trzy tygodnie bez rakiety i siłowni - powiedziała Radwańska na środowej konferencji prasowej w Warszawie.

- W  grudniu gram ligę IPTL (w Indiach - przyp. red.). To jest zabawa połączona z tenisem. Krótkie sety ze śmiesznymi przepisami. To bardziej pokazówki. Traktuję to jako formę przygotowań do nowego sezonu - dodała.

Reklama

A w przyszłym roku? - Priorytetem zawsze jest Wielki Szlem. Kalendarz startów będzie podobny, jak w tym roku, skończyłam sezon w pierwszej dziesiątce, więc dużej zmiany w turniejach nie mogę zrobić, bo wiele z nich jest obowiązkowych - mówiła 26-letnia Polka.

W 2016 roku odbędą się też igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro, a nie można zapomnieć o meczach w Pucharze Federacji.

- Igrzyska to najważniejsza impreza w roku oprócz Wielkich Szlemów. Na pewno wystartuję w Rio de Janeiro w singlu i grze mieszanej. Z kim zagram? Były już pierwsze rozmowy. Zażartowałam nawet, że wystąpię z tym, który się pierwszy zgłosi. Natomiast jeśli chodzi o Puchar Federacji, to wszystko rozstrzygnie się w w grudniu, kiedy będziemy ustalać szczegóły startów, żeby wszystko pogodzić i grać na dobrym poziomie przez cały rok - stwierdziła Radwańska.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje