Reklama

Reklama

Agnieszka Radwańska - Monica Niculescu 6:1, 7:5 w 2. rundzie turnieju w Montrealu

Rumunka Monica Niculescu nie sprostała Agnieszce Radwańskiej w meczu drugiej rundy tenisowego turnieju WTA w Montrealu (z pulą nagród 2,4 mln dol.). Polka miała duże problemy w drugiej partii, ale wygrała 6:1, 7:5 i o awans do ćwierćfinału powalczy z Anastazją Pawliuczenkową.

Agnieszka Radwańska rozpoczęła pojedynek od przełamania serwisu Rumunki. Polka pewnie wygrała trzy kolejne gemy. W piątym Niculescu wykorzystała atut swojego serwisu i wygrała bez straty punktu. Radwańska źle rozpoczęła kolejnego gema - przegrała dwie wymiany, ale w końcu udało się jej przerwać punktową serię rywalki i prowadziła już 5:1. Rumunka popełniała sporo błędów i pół godziny po rozpoczęciu spotkania musiała bronić piłkę setową. Nie wytrzymała presji i pierwszą partię zakończyła podwójnym błędem serwisowym.

Reklama

Na początku drugiego seta obie tenisistki wygrały swoje gemy serwisowe. Po chwili, gdy po uderzeniu Radwańskiej piłka odbiła się od taśmy i spadła na jej stronę kortu, Rumunka miała dwa break-pointy. Polka odpowiedziała dobrym serwisem, ale drugą okazję rywalka wykorzystała i objęła prowadzenie 2:1 w drugim secie.

Polka błyskawicznie odrobiła stratę przełamania, ale już po chwili przegrywała 0:40. Wygrała kolejną wymianę, lecz rywalka nie zmarnowała okazji i odzyskała prowadzenie. Bardzo zacięty przebieg miał kolejny gem. Niculescu trzykrotnie stawała przed okazją wypracowania dwugemowej zaliczki, ale Radwańska wychodziła z opresji obronną ręką i wyrównała na 3:3. Wydawało się, że Polka przejmuje kontrolę, lecz przegrała kolejnego gema. Serię pięciu przełamań z rzędu zakończyła Rumunka wygrywając ósmego gema przy własnym podaniu i obejmując prowadzenie 5:3.

Nasza tenisistka zagrała w końcu agresywniej w dziewiątym gemie i efekty przyszły błyskawicznie - straciła tylko jeden punkt.

Po chwili Radwańska w niezwykle efektownym stylu obroniła dwie piłki setowe, ale Niculescu odpowiedziała znakomitym serwisem i miała kolejną okazję. Nie wykorzystała jej i inicjatywę przejęła Polka. Pierwszego break pointa nie udało się jej wykorzystać, ale drugiej szansy nie zmarnowała i doprowadziła do remisu 5:5, a przy swoim podaniu oddała rywalce tylko punkt. Niculescu nie potrafiła zmobilizować się i Radwańska pewnie przypieczętowała zwycięstwo i awans do kolejnej rundy.

Spotkanie trwało godzinę i 39 minut. Dla Polki był to pierwszy mecz w turnieju, bo w pierwszej rundzie miała wolny los. W sumie tenisistki zmierzyły się ze sobą pięciokrotnie, a Rumunka wygrała tylko raz.

Radwańska, która triumfowała Montrealu w 2014 roku, jest drugą w hierarchii najwyżej rozstawionych tenisistek, bo z powodu kontuzji ramienia z imprezy w Montrealu wycofała się liderka rankingu światowego Amerykanka Serena Williams oraz turniejowa "trójka" Hiszpanka Garbine Muguruza.

Druga runda:

Agnieszka Radwańska (Polska, 4) - Monica Niculescu (Rumunia) 6:1, 7:5

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Radwańska | Monica Niculescu | tenis | Montreal

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje