Reklama

Reklama

Agnieszka Radwańska - Elina Switolina 7:6 (7-3), 6:3 w półfinale w Pekinie

To był niesamowity bój i wspaniały tenis! Agnieszka Radwańska wygrała z Ukrainką Eliną Switoliną 7:6 (7-3), 6:3 i awansowała do finału turnieju China Open w Pekinie.

Jest to ich czwarta konfrontacja, wszystkie wygrała Radwańska.

Reklama

Drugą finalistką jest Brytyjka Johanna Konta (nr 11.), która przed kilkoma godzinami pokonała Amerykankę Madison Keys (8.) 7:6 (1), 4:6, 6:4. Dzięki zwycięstwu w półfinale znajdzie się wśród dziesięciu najlepszych tenisistek świata w najnowszym notowaniu rankingu WTA.

Utrata serwisu na otwarcie meczu nie zdeprymowała Radwańskiej. Błyskawicznie odrobiła stratę, a w kolejnym gemie nie oddała Ukraince nawet punktu.

Switolina pokazała po chwili, że nie można jej lekceważyć. Grała bardzo dobrze i bardzo szybko biegała. Radwańska starała się unikać błędów, ale przeciwniczka prezentowała się zbyt dobrze, aby myśleć o punktowaniu bez podejmowania ryzyka. W efekcie Ukrainka wygrała trzy kolejne gemy z rzędu. Polka wykorzystała atut swojego podania, ale rywalka szybko odpowiedziała wygrywając swój gem serwisowy "na sucho".

W dziewiątym gemie Switolina była o dwie piłki od wygrania seta, lecz Radwańska zmobilizowała się, zaczęła ryzykować i wygrała cztery wymiany z rzędu. Polka imponowała stalowymi nerwami, a rywalka zaczęła frustrować się po nieudanych zagraniach. Straciła pewność siebie i została przełamana! Kolejnego gema Radwańska wygrała bez straty punktu i objęła prowadzenie 6:5.

Po kapitalnej akcji zakończonej smeczem po crossie Polka miała pierwszą piłkę setową. Switolina obroniła się po równie efektownie wymianie, a po chwili miała okazję do wyrównania, lecz popełniła podwójny błąd serwisowy. Kolejnej szansy już nie zmarnowała i doprowadziła do tie-breaka. W nim nie miała jednak wiele do powiedzenia, bo Radwańska grała kapitalnie.

Polka dominowała na początku drugiej partii. Dwukrotnie przełamała serwis Ukrainki i prowadziła już 3-0, ale rywalka wyrwała się z letargu i szybko wygrała dwa gemy. Na korcie trwała zażarta walka. Polka wykorzystała atut swojego serwisu i posyłając asa, zwycięsko zakończyła szóstego gema. W kolejnym przy stanie 15:40 obroniła piłkę, której teoretycznie nie miała prawa. Niesamowite zagranie! Zdeprymowało to rywalkę do tego stopnia, że popełniła podwójny błąd serwisowy i doszło do walki na przewagi. Górą wyszła z niej jednak Ukrainka.

W decydujących momentach górą było jednak doświadczenie Radwańskiej.

Polska tenisistka po raz 27. zagra w finale. Do tej pory wygrała 19 turniejów. Jej niedzielna rywalka - Johanna Konta zdobyła dotąd tylko jeden tytuł, a w finale wystąpi dopiero po raz drugi.

Półfinały:

Agnieszka Radwańska (Polska, 3) - Elina Switolina (Ukraina, 16) 7:6 (7-3), 6:3

Johanna Konta (W. Brytania, 11) - Madison Keys (USA, 8) 7:6 (7-1), 4:6, 6:4

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Radwańska | tenis | Elina Switolina

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje