Reklama

Reklama

Agnieszka Radwańska: Czasem nie mogę w spokoju zjeść obiadu

​Agnieszka Radwańska w programie "Pytanie na śniadanie" w TVP 2 szczerze opowiedziała o swoich planach na przyszłość. "Oczywiście planuję założenie rodziny, chcę mieć dzieci. Marzy mi się dwójka dzieciaków, które mogłyby się trzymać razem. Tylko jedno dziecko to trochę bez sensu" - żartowała tenisistka, która przyznała również, że czasem doskwiera jej popularność.

Tenisistka Agnieszka Radwańska była gościem programu "Pytanie na śniadanie" emitowanego na antenie TVP 2. "Isia" przyznała, że po sukcesach w ostatnich latach coraz bardziej doskwiera jej popularność.

"Czasami wychodzę na obiad i nie mogę zjeść w spokoju, bo ktoś robi zdjęcie, a ktoś inny prosi o autograf. Jest to dosyć uciążliwe" - przyznała.

Polka podkreśliła, że ostatnie miesiące są dla niej niezwykle udane. Przypomnijmy, że Radwańska na początku listopada ubiegłego roku wygrała turniej Masters w Singapurze.

"Ponad 20 lat na korcie nie poszło na marne. Cieszę  się, że jestem w czołówce światowej i cały czas utrzymuję się wśród najlepszych zawodniczek" - stwierdziła i zaznaczyła, że na treningach wykonuje ogromną pracę.

Reklama

"Sport to nie tylko to co widać, ale też to, czego nie widać. Ciężko trenuję, ale też staram się dbać o zdrowie, żeby było jak najmniej kontuzji" - powiedziała.

CZYTAJ DALEJ. RADWAŃSKA O DZIECIACH - KLIKNIJ TUTAJ!

Agnieszka Radwańska w programie "Pytanie na śniadanie" w TVP 2 szczerze opowiedziała o tym, że czasem doskwiera jej popularność. "Nie mogę nawet w spokoju zjeść obiadu" - przyznała tenisistka, która zajmuje obecnie drugie miejsce w rankingu WTA.

Radwańska nie ukrywała, że jej najbliższą przyjaciółką jest jej siostra Urszula, która również jest utalentowaną tenisistką.

"Ula to najlepsza przyjaciółka i wspaniała osoba. Sama chciałabym mieć kiedyś dwójkę dzieci, żeby też trzymały się razem. Tylko jedno dziecko to bez sensu" - żartowała sympatyczna krakowianka, która od pewnego czasu związana jest ze swoim trenerem Dawidem Celtem.

"Dzieci planuję za kilka lat, po tym jak zakończę karierę. Nie myślisz chyba, że będę miała cztery ‘dychy’ i dalej grała w tenisa? To by było szaleństwo" - mówiła do dziennikarki prowadzącej wywiad.

Na koniec "Isia" podkreśliła, że najważniejszym startem w bieżącym roku będzie dla niej ten na zbliżających się igrzyskach olimpijskich.

"Rio to dla mnie najważniejsza impreza roku. Mam nadzieję, że będzie dużo lepiej niż na olimpiadzie w Londynie. Nie ma nic lepszego niż przywieźć medal dla Polski. To moje marzenie" - zakończyła.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL