Reklama

Reklama

Agnieszka Radwańska - Alize Cornet 2:6, 1:6 w walce o 1/8 finału Rolanda Garrosa

43. zawodniczka list światowych Alize Cornet pokonała Agnieszkę Radwańską 6:2, 6:1 w meczu o awans do 1/8 finału wielkoszlemowego turnieju rozgrywanego na kortach im. Rolanda Garrosa. Polka nie wygrała ani jednego gema przy własnym podaniu! To był prawdziwy koszmar jej gemów serwisowych!

Mecz rozgrywany był na korcie centralnym im. Philippe'a Chatriera. Po godz. 19 zobaczymy na nim Magdę Linette, która zmierzy się z Jeliną Switoliną z Ukrainy.

- Wiedziałam, że Agnieszka nie ma dobrych wspomnień i doświadczeń z kortami ziemnymi, jestem zadowolona ze swojej gry. Zrealizowałam plan i wygrałam mecz - cieszyła się Cornet. 

I set

Agnieszka była faworytką, ale nie imponuje formą po powrocie po kontuzji i to się potwierdziło.

Jako pierwsza serwowała Cornet. Pierwszą akcję pod siatką Francuzka wygrała, ale później nieczysto trafiła w piłkę i było po 15. Trzecią wymianę Alize wygrała skrótem, do którego "Isia" nawet nie podążyła. Ostatecznie Alize wygrała do 15, dwa razy trafiła z pierwszego serwisu. 0:1 w gemach.

Drugi skrót dał Alize piłkę na 30:0 przy podaniu Polki, która miała problemy z pierwszym serwisem. Radwańska błyskawicznie straciła gema serwisowego. Skuteczne było minięcie Cornet, a później "Isia" trafiła w siatkę.

Podwójne błędy serwisowe i zepsute w inny sposób piłki przez Alize dały Agnieszce trzy piłki na przełamanie w trzecim gemie. Aga wykorzystała trzecią, wygrywając do 30. W gemach Cornet prowadziła już tylko 2:1.

W czwartej części I seta Polka poprawił serwis i szybko prowadziła 40:0. Cornet odrobiła jednaka straty, wyszła nawet na przewagę, bo Agnieszka zmarnowała kilka szans na zakończenie wymiany, uderzając akurat tam, gdzie stała rywalka! W końcu Radwańska zaatakowała wzdłuż linii, ale w aut i przegrała "wygranego" gema. Zamiast 2:2 mieliśmy zatem 1:3.

W połowie piątego gema Cornet miała na koncie 10 piłek kończących (winnerów), a Agnieszka ani jednego!  Pierwszego zapewniła sobie pięknym, ciasnym, kątowym forhendem tuż za siatką, zapewniając sobie przewagę prowadzącą do zniżenia na 2-3.
Francuzka była odważnie, pokrzykiwała na siebie, wymachiwała do trenera, nie była w stanie wybaczyć sobie choćby jednego błędu, nawet przy prowadzeniu!

W szóstym gemie Aga znowu nie była w stanie utrzymać podania, przegrała do 30 i było 2:4. Cornet popełniła czwarty podwójny błąd serwisowy, ale i tak wyszła na 5:2 po 34 minutach gry. 

Pierwszy podwójny błąd serwisowy "Isi" oznaczał dwie piłki setowe dla rywalki, po chwili Aga wyrzuciła piłkę w aut i po 38 minutach przegrała I seta do dwóch.

Reklama

II set

Cornet zaczęła od serwisu i ładnego skrótu, ale szybko narobiła bałaganu w swej grze. Przede wszystkim przegrała wymianę, w której miała dwa smecze, trzeci wyrzuciła na duży aut. Na dodatek popełniła podwójny błąd serwisowy. Aga zakończyła gema skrótem, zapewniając sobie przełamanie serwisu rywalki.

Przy własnym serwisie Radwańska miała prawdziwą drogę przez mękę. Mogła wyjść na 2:0, ale wyrzuciła prostą piłkę z forhendu na aut. Później uciekł jej pierwszy serwis, więc Polka próbowała się ratować wyprawami do siatki - Cornet najczęściej ją mijała. Aga wyczuła kierunek smeczu Alize i odpowiedziała w linię, ratując drugiego gema. I tak jednak przegrała własne podanie i było po jeden.

Drugiego gema serwisowego w II secie Cornet na przewagi, ale wygrała. Różnica była taka, że Francuska wygrywała co drugiego gema przy swoim podaniu, a Radwańska żadnego!

Wyprawy do siatki Agnieszce nic nie dawały. Licząc do 3. gema w II secie, wygrała ledwie sześć z 16! Na dodatek Cornet nękała ją jeszcze skrótami. Gdyby nie proste błędy Alize, mecz skończyłby się pewnie po godzinie. Aga nie utrzymała podania także w czwartym gemie i było 1:3.

W piątym gemie Radwańska miała rywalkę rozstawioną po kontach i piłkę do uderzenie smeczem, znad głowy, ale zamiast tego, oddała ją lekkim lobem, co oznaczało return nie do odebrania. Cornet wygrała swego gema do 15 i wyszła na prowadzenie 4:1.

Szanse na wygranie gema przy własnym podaniu były bliskie zera w wypadku Agnieszki i to się potwierdziło w szóstym gemie. "Isia" przegrała gładko do 15, dostała dwa skróty, przy których nie miała szans na odegranie.

Cornet wygrała po godzinie i 18 minutach, wykorzystując drugą piłkę meczową. Będąc w takiej formie, Radwańska nie miała czego szukać w 1/8 finału i przegrała w pełni zasłużenie.

Cornet zmierzy się teraz ze swą rodaczką Caroline Garcią, która pokonała Su-Wei Hsieh z Tajwanu 4:6, 6:4, 9:7.

III runda Rolanda Garrosa:

Agnieszka Radwańska (Polska, 9.) - Alize Cornet (Francja) 2:6, 1:6

Caroline Garcia (Francja, 28.) - Su-Wei Hsieh (Tajwan) 4:6, 6:4, 9:7

Carla Suarez Navarro (Hiszpania, 21.) - Jelena Wiesnina (Rosja, 14.) 6:4, 6:4

Simona Halep (Rumunia, 3.) - Daria Kasatkina (Rosja, 26.) 6:0, 7:5

Caroline Wozniacki (Dania, 11.) - Catherine Bellis (USA), 6:2, 2:6, 6:3

Radwańska - Cornet

Asy serwisowe: 0-0

Podwójne błędy serwisowe: 1-6

Skuteczność 1. serwisu:  27 z 49 (55 procent) - 33 z 53 (62 proc.)

Punkty zdobyte z 1. serwisu: 10 z 27 (37 proc.) - 21 z 33 (64 proc.)

Punkty zdobyte z 2. serwisu: 6 z 22 (27 proc.) - 8 z 20 (40 proc.)

Punkty zdobyte po akcjach na siatce: 9 z 22 (41 proc.) - 12 z 17 (71 proc.)

Piłki na przełamanie serwisu: 3 z 5 (60 proc.) - 7 z 11 (71 proc.)

Piłki kończące (winnery): 10 - 31

Błędy niewymuszone: 19-23

Punkty zdobyte ogółem: 40-62

Dystans pokonany: 1287.6 m - 1303.7

Dystans przebiegnięty na zdobyty punkt: 12.6 - 12.8

MiBi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje