Życzliwy Holta

Dobry humor nie opuszczał po finale IMP Rune Holty, który po roku oddał tytuł na rzecz Grzegorza Walaska, a sam musiał zadowolić się brązowym medalem.

- "Na pewno apetyt miałem na podtrzymanie zwycięskiej passy. Cóż nie udało się. Trzecie miejsce też jest sukcesem. Za rok znów spróbuję być najlepszym" - wyznał Holta.

Reklama

Zadowolenie Norwega było na tyle duże iż po finale bez większych ogródek podarował pamiątkową szarfę, którą był dekorowany na podium, jednemu z dziennikarzy. Wypada się cieszyć iż rok temu nie postąpił podobnie z mającą już wartość historyczną czapką Kadyrowa.

Dowiedz się więcej na temat: dobry humor

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje