Żużlowa lista Hop-Bęc

Za nami koniec rundy zasadniczej sezonu ekstraligi. Niespodzianek większych nie było i teraz najlepsze cztery zespoły pierwszej fazy tegorocznych rozgrywek przystąpią do walki o medale.

Pozostałe drużyny będą musiały zadowolić się zmaganiami o miejsca 5-7 (8. miejsce jest już zarezerwowane dla zawodników z Rybnika), co w rzeczywistości będzie swoistego rodzaju przygotowaniem do następnego sezonu.

Reklama

Zapraszamy do naszego kolejnego odcinka naszego cyklicznego podsumowania zmagań żużlowej ekstraligi.

Lista HOP

1. Marcin Rempała - Wystąpił z pozycji tylko rezerwowego, ale został bohaterem meczu z Unią Leszno, decydującego o awansie "Jaskółek" do grupy mistrzowskiej. W pięciu wyścigach nie dał się pokonać żadnemu z jeźdźców "Byków" i zakończył zawody z dorobkiem aż 13 punktów! To był ten Marcin Rempała z ubiegłych dwóch sezonów, kiedy Unia zdominowała rozgrywki ligowe. Po blamażach we Wrocławiu i Rzeszowie mistrz zachował twarz, a najmłodszy z klanu żużlowych braci walnie się do tego przyczynił.

2. Ryan Sullivan - Bardzo lubiany w Częstochowie Australijczyk po raz kolejny dał dowód swojego oddania dla zespołu "Lwów". Lider Włókniarza w starciu z Marmą pięć razy pokazywał wszystkich rywalom plecy i po raz drugi w tym sezonie zakończył zawody z kompletem punktów.

3. Sławomir Drabik - Po trudnych przeżyciach rodzinnych (rozwijanie wątku zbyteczne...) idol częstochowskich fanów pokazał, że jak ktoś ma chęci i zdrowie, to wiek nie gra roli. 40 lat minęło, a "Slammer" nadal wygrywa na torze! Jego 9 punktów, przy słabszej dyspozycji Grega Hancocka, okazały się bezcenne do pokonania bojowo nastawionego beniaminka z Rzeszowa.

Lista BĘC

1. Tomasz Gapiński - Już wydawało się, że "Gapa" odzyskał wysoką formę, a tu klasyczny "zonk":) W Bydgoszczy zawodnik Atlasu nie wywalczył żadnego punktu i w efekcie lider musiał się zadowolić tylko bonusowym "oczkiem" w starciu z Polonią.

2. Krzysztof Kasprzak - Mieliśmy problem czy na tym miejscu po raz kolejny umieścić Roberta Miśkowiaka czy też krajowego lidera "Byków, ale w końcu padło na tego drugiego:). Obaj w Tarnowie nie zdołali pokonać żadnego z rywali, co było jednym z powodów, że znów w walce o medale zabraknie ekipy z Wielkopolski.

3. Dariusz Śledź - Trzy starty i tylko jeden punkcik... Skromny dorobek doświadczonego "Rybki" sprawił, że "Żurawie" nie były w stanie powalczyć choćby o remis w Częstochowie. Walkę o medale zawodnicy z Rzeszowa muszą odłożyć przynajmniej na przyszły sezon.

Wyniki 14. kolejki ekstraligi żużlowej

Dowiedz się więcej na temat: zespoły | medale

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje