Żużlowa lista Hop - Bęc

Tradycyjnie już podsumowujemy minioną kolejkę ligową. Poniżej prezentujemy listę tych zawodników, którzy wczorajszymi występami zasłużyli na słowa pochwały.

"Wyróżnieni" zostali także ci żużlowcy którzy o swoich ostatnich biegach i występach powinni jak najszybciej zapomnieć.

Reklama

Lista Hop

1. Jason Crump (Piła) - Bez wątpienia Crump był bohaterem potyczki Piły z Toruniem. Tylko raz w siódmym biegu spotkania musiał uznać wyższość mistrza świata - Tony Rickardssona. W pozostałych biegach to rywale oglądali jego plecy.

2. Rune Holta (Częstochowa) - Po słabym występie we Wrocławiu Holta zrehabilitował się przed własną publicznością. W pięciu startach zdobył czternaście punktów i przedłużył nadzieje swoich pracodawców na to, że będzie w tym sezonie silnym punktem zespołu.

3. Mark Loram (Bydgoszcz) - Takiego " Loramskiego" kibice chcą oglądać jak najczęściej. W każdym z ze swoich biegów imponował walecznością i co najważniejsze dorobkiem punktowym. Zdobył dwanaście punktów i dwa bonusy , raz uznał tylko wyższość Anglika - Scotta Nichollsa.

4. Maciej Kuciapa (Zielona Góra) - To głównie dzięki postawie Kuciapy Zielona Góra wywalczyła dwa punkty w potyczce ze Startem Gniezno. O losach spotkania decydował piętnasty bieg, w którym po starcie Kuciapa dołączył do prowadzącego Hamilla i zapewnił zwycięstwo swojej drużynie. Jedenaście punktów to obiecujący wynik i wypada mieć nadzieję, że w kolejnych spotkaniach Kuciapa będzie spisywał się podobnie.

5. Robert Miśkowiak (Piła) - Zespół pilski już niedługo może walczyć o najwyższe cele. Młodzież zespołu rozwija się nad wyraz prawidłowo, czego przykładem może być postawa Miśkowiaka, który w potyczce z mistrzem Polski zdobył sześć punktów.

6. Adam Pietraszko (Włókniarz) - Młodzieżowiec Włókniarza z bardzo dobrej strony pokazał się w konfrontacji z zespołem Stali Gorzów. Zdobył dziewięć punktów, w pokonanym polu zostawił między innymi Piotra Śwista i być może niedługo zastąpi skutecznie Zbigniewa Czerwińskiego.

Lista Bęc

1. Robert Dados (Wrocław) - Pięć punktów wywalczone w Bydgoszczy to trochę za mało jak na zawodnika, który ma aspiracje do liderowania drużynie. Należy mieć tylko nadzieję, że występ ten był typowym wypadkiem przy pracy.

2. Mirosław Kowalik (Toruń) - W składzie zastąpił Roberta Sawinę i jak się okazało nie było to dobre posunięcie Jana Ząbika. Kowalik zdobył siedem punktów i z pewnością nie jest to suma, która wywoła uśmiech na twarzach toruńskich kibiców.

3. Greg Hancock (Wrocław) - W Bydgoszczy Hancock niczym specjalnym nie zachwycił, zdobył osiem punktów i wydaje się, że prawdziwym sprawdzianem jego możliwości będzie niedzielna konfrontacja z Unią Leszno.

4. Piotr Świst (Gorzów) - Sześć punktów to niezbyt wiele jak na zawodnika o sporych umiejętnościach i niemałym stażu. W jednym z biegów lider Stali musiał uznać nawet wyższość juniora gospodarzy.

5. Sean Wilson (Opole) - Zawodnik angielskiego Sheffield kompletnie rozczarował opolskich kibiców. W pojedynku z Rybnikiem zdobył pięć punktów a na torze nie potrafił sobie poradzić z najsłabszymi teoretycznie ogniwami w zespole rywala.

6. Rafał Kurmański (Zielona Góra) - W pięciu startach pięć punktów. Trochę za mało jak na zawodnika, który w ubiegłym sezonie był jednym z odkryć ekstraligowych torów.

Dowiedz się więcej na temat: Zielona Góra

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL